Zaloguj
Reklama

Śródbłonkowa neoplazja sromu

Autor/autorzy opracowania:

Źródło tekstu:

  • [1] „Nienowotworowe schorzenia sromu – doświadczenia własne” M. Robenek, I. Gabriel, I. Kozak-Darmas, B. Drozdzowska, A. Olejek [w:] „Ginekologia Polska” Medical Project 1 (43) 2017

Kategorie ICD:


Śródbłonkowa neoplazja sromu
Fot. shutterstock
(0)

Nienowotworowe schorzenia sromu, to z medycznego punktu widzenia stany poprzedzające zmiany rakowe. Klinicznie mowa jest o dwóch formach: śródbłonkowej neoplazji sromu typu uVIN (usual type VIN, typ klasyczny), której bezpośrednią przyczyną jest obecność wirusa HPV oraz dVIN (differentiated type VIN, typ prosty), które nie mają związku z wirusem HPV i obserwowane są u kobiet w okresie postmenopauzalnym życia. Oba rodzaje obarczone są ryzykiem przekształcenia się w zmiany nowotworowe, jednak szczególnie szybką tendencję ku temu mają zmiany typu dVIN, których wykrywalność jest znacznie niższa.

Reklama

Śródbłonkowa neoplazja sromu, w świetle współczesnej wiedzy medycznej odnosi się do dwóch typów schorzeń, które powiązane są z odrębnymi procesami patogenetycznymi płaskonabłonkowego nowotworu sromu. Umieralność na ten typ nowotworu utrzymuje się na stałym poziomie w populacji, jednak ostatnie lata przyniosły zwiększoną częstość wykrywania śródbłonkowej neoplazji sromu typu uVIN (usual type VIN, typ klasyczny), której bezpośrednią przyczyną jest obecność wirusa HPV, co w znacznym stopniu dotyka młodych kobiet.
Wykrywane zmiany typu uVIN mają charakter wieloogniskowy, w przeciwieństwie do zmian typu dVIN (differentiated type VIN, typ prosty), które nie mają związku z wirusem HPV i obserwowane są u kobiet w okresie postmenopauzalnym życia, a ich rozwój bazuje na przewlekłych dermatozach sromu. Wykrywalność zmian typu dVIN jest znacznie rzadsza w populacji i nieco trudniejsza niż wykrycie zmian typu uVIN, głównie ze względu na brak powiązania z wirusem HPV, ale także z uwagi na trudniejsze rozpoznanie w badaniu histopatologicznym, gdyż cechuje je mała powtarzalność a same zmiany są bardziej subtelne. Niemniej jednak, to właśnie zmiany typu dVIN obarczone są znacznie większym ryzykiem w kontekście szybszego rozwoju zmian nowotworowych w znacznie krótszym czasie.

Ważne terminy

Terminologia, podobnie jak sam proces diagnostyczny przeszła wiele transformacji i zmian w toku rozwoju nauki. Przez lata stosowane były różnorodne terminy i klasyfikacje odnoszące się do przednowotworowych zmian w obrębie sromu. Pierwsze opisy opierały się na pewnych mikroskopowych cechach zmian, takich jak nasilony rozrost komórek nabłonka, zanik warstwy ziarnistej, liczne mitozy oraz tworzenie skupisk jąder komórkowych, które odróżnione były od zmian charakterystycznych dla nowotworu. W kolejnym etapie wprowadzony został termin raka in situ (CIS), który także nie wyczerpywał tematu, ze względu na fakt iż niektóre zmiany, zakwalifikowane jako CIS, w sposób samoistny ulegały regresji.


fot. panthermedia

Zgodnie z najnowszą klasyfikacją ISSVD nabłonkowych zmian sromu (2015r.), kryteria jakie muszą zostać spełnione odnoszą się do:

  1. Zmian małego stopnia – zmiany wywołane działaniem HPV, w tym także kłykciny kończyste;
  2. Zmian znacznego stopnia;
  3. Śródnabłonkowej neoplazji sromu, o typie zróżnicowanym (dVIN);
  4. Śródnabłonkowej neoplazji o nieokreślonym znaczeniu.

Z racji ciągle zmieniających się klasyfikacji zmian nabłonkowych, praktyka kliniczna opiera się na terminologii VIN I, VIN II, VIN III.

Częstość występowania

Znacznie większa zapadalność na VIN (typu klasycznego oraz typu zróżnicowanego), jaka jest obserwowana w ciągu ostatnich 30 lat, nie koreluje z nieznacznie jedynie zwiększoną zapadalnością na raka sromu. W 2013 roku, w Polsce zarejestrowano 490 zachorowań na nowotwór sromu, co w kontekście populacyjnym plasuje się na poziomie około 1%. W ostatnim czasie obserwuje się jednak spadek zachorowalności u kobiet starszych, wzrost natomiast odnotowany jest wśród grupy kobiet młodszych.

Wykrywalność zmian przednowotworowych uległa więc znacznemu zwiększeniu, co sprzyja wcześniejszemu podjęciu odpowiedniego leczenia oraz wydłużeniem czasu jaki jest niezbędny do rozwoju patologicznych zmian. Co więcej, rozpowszechnienie się szczepień przeciwko HPV zaskutkowało spadkiem liczby zachorowań na choroby wywołane tym właśnie wirusem.

Reklama
(0)
Komentarze