Zaloguj
Reklama

Suchość pochwy wywołuje… suchość w ustach?

Autor/autorzy opracowania:


Suchość pochwy wywołuje… suchość w ustach?
Fot. ojoimages
(0)

Mimo, że zmaga się z nią ponad 30 proc. kobiet w każdym wieku, nadal nie każda ma świadomość jej istnienia. Dziwną zależność, o której mowa, poddaliśmy więc dogłębnej analizie. Dzisiaj odpowiadamy na pytanie: skąd się bierze i jak z nią walczyć. Dlaczego suchość pochwy wywołuje… suchość w ustach?

Suchość w ustach – zdarza się częściej niż myślisz!
Suchość pochwy to problem coraz większej liczby kobiet w każdym wieku. Ostrożne szacunki pokazują, że już ponad połowa Polek zmaga się z jej objawami. Tymczasem mówienie o tej dolegliwości nadal wiąże się ze sporym dyskomfortem. Sprawia to, że o niedostatecznym nawilżeniu w gabinecie ginekologicznym rozmawia się niezwykle rzadko.
Z danych wynika, że jedynie 18,6 proc. kobiet zgłasza problem suchości pochwy swojemu lekarzowi. Oznacza to, że ponad 1/3 zmagających się z dokuczliwymi objawami pań - problem przemilcza! Co może skłaniać kobiety do milczenia? Jedną z przyczyn pomijania tego ważnego tematu w gabinecie jest z pewnością wstyd oraz brak wystarczającej wiedzy na temat przyczyn występowania problemu. Przekonane, że suchość – w ich przypadku - nie ma racjonalnego źródła, kobiety mają nadzieję, że uporają się z nią samodzielnie.


Nietypowe źródła typowej dolegliwości
Dolegliwość, o której mowa, zdaje się być typową dla okresu menopauzy. To prawda - główną jej przyczyną jest zaburzenie produkcji estrogenów, dlatego też najczęściej odczuwają ją kobiety w okresie okołomenopauzalnym. Jednak to tylko pierwszy z możliwych czynników ryzyka. Z problemem suchości spotkać się mogą także kobiety po porodzie (szczególnie te, karmiące piersią), osoby stale przyjmujące leki (np. przy alergii, endometriozie, mięśniakach) czy też długotrwale stosujące antykoncepcję hormonalną.
Suchość może mieć także inne, mniej typowe źródła. Ze względu na to, że czynników tych z reguły nie konsultujemy ze specjalistą, wynikające z nich negatywne zjawiska (np. suchość pochwy), trudno z nimi skojarzy. Bywa bowiem wynikiem ciągłego przemęczenia, życia w nieustannym stresie, korzystania z używek, środków antydepresyjnych, nieprawidłowej diety, częstych wizyt na basenie, codziennego stosowania wkładek higienicznych, a nawet – braku zaufania do partnera seksualnego.


Tylko otwarte postawienie problemu i pokazanie jego skali pozwoli na to, by kobiety wreszcie uświadomiły sobie, że ich dolegliwości nie są wstydliwe i by zaczęły o nich mówić głośno. Przecież zamiast „pękać” w zderzeniu z kłopotem, znacznie lepiej stawić mu czoła!

(0)
Reklama
Komentarze