Zaloguj
Reklama

Tampon czy podpaska – problem XXI wieku

Autorzy: Judyta Polak
Tampon czy podpaska – problem XXI wieku
Fot. shutterstock
(0)

To, że świat pędzi w zastraszającym tempie, w dzisiejszych czasach nie dziwi już chyba nikogo. Nowinki technologiczne wchodzą na rynek tak szybko, że często nie nadążamy z przeglądaniem gazetek z ofertami.  Chapeau bas dla sprzedawców wszelakich sprzętów, którzy perfekcyjnie dopasowują produkt do klienta. No właśnie. A co z bardziej przyziemnymi i codziennymi wyborami? Choćby takimi jak miesiączka. Każda z kobiet przed etapem menopauzy co miesiąc boryka się z problemem: na co się zdecydować tym razem – tampon czy podpaska?

Reklama

Jak było kiedyś

Tak naprawdę problem zaczął pojawiać się wraz z końcem XX wieku. Moja mama, zapytana przeze mnie: „A Ty, gdy byłaś młoda, używałaś tamponów czy podpasek?", uświadomiła mi, że w czasach jej młodości to w obiegu była wata i lignina, żadne tam podpaski czy tampony. Tych kilka dni w miesiącu, w których doświadczamy menstruacji, nie należy do najprzyjemniejszych, bez wątpienia. Natomiast czasy, w których żyjemy, dały nam dużo większy komfort przeżywania „tych dni” niż naszym mamom.

Przede wszystkim komfort

Decydując się zarówno na jedną, jak i na drugą opcję, kobieta kieruje się przede wszystkim świadomością oferowanego produktu. Gdy po raz pierwszy w telewizji pojawiła się reklama podpasek, spotkało się to z ogromnym oburzeniem, temat ten traktowany był w kategoriach tabu. Dziś natomiast, gdyby oglądać telewizję podczas posiłków, spoty reklamowe mówiące o tamponach czy podpaskach towarzyszyłyby nam od śniadania do późnej kolacji. Każdej kobiecie zależy przede wszystkim na wygodzie oraz komforcie. To, że musimy znosić swoje własne nastroje, jest wystarczająco męczące, dlatego nie chcemy mieć głowy zaprzątniętej tym, czy założyłyśmy odpowiednią bieliznę do tego, by nie pobrudzić reszty odzieży i czy nasze zabezpieczenie chroni nas przed wstydliwymi sytuacjami. Zatem co powinnyśmy wybierać?

Kilka słów o specyfice produktów

Oferowane produkty są na tyle zróżnicowane, że każda z nas jest w stanie coś dopasować do siebie i swoich potrzeb. Wybór podpasek zaczyna się od kształtu i wielkości. Kobiety z obfitym krwawieniem sięgają po te większe, szczególnie na noc. Powłoka, która bezpośrednio przylega do miejsc intymnych, może być bawełniana lub plastikowa. Tu należy zwrócić uwagę na to, czy nasza skóra ma skłonności do alergii, ponieważ te ze sztuczną powłoką mogą wywołać uczulenie. Powyżej wspomniano o bieliźnie – tu z pomocą przychodzą podpaski ze skrzydełkami. Dzięki bocznym przylepcom produkt nie przesuwa się, istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że się zawinie. Pomimo tego, że na rynku dostępne są podpaski zapachowe, niwelujące przykry zapach, ze względu na higienę miejsc intymnych powinny być często zmieniane. To, co przy stosowaniu podpasek może jednak wywoływać dyskomfort, to mniejsza dyskrecja niż przy stosowaniu tamponów. Przyklejane są bezpośrednio do bielizny, zatem nie skorzystamy z nich, chcąc udać się na plażę czy założyć obcisły strój.

fot. panthermedia

Tampony natomiast to produkt budzący skrajne uczucia. Z jednej strony są dyskretne i nawet podczas okresu bez krępacji założyć można przylegające do ciała ubranie czy nawet bikini, z drugiej natomiast... no właśnie – umieszcza się je wewnątrz pochwy, czego kobiety często się boją. Oczywiście nie ma czego, ponieważ aplikacja jest prosta i przede wszystkim bezpieczna. Produkt ten, podobnie jak podpaski, kupić można w odpowiednim dla siebie rozmiarze. Tampony sprawdzają się na wycieczkach oraz  w ciepłe dni – nie trzeba ich zmieniać tak często jak podpaski, ponadto niwelują nieprzyjemny zapach. Należy jednak uważać z ich stosowaniem w sytuacji, gdy kobieta ma tendencje do nabywania infekcji intymnych.

Cieszyć się czy płakać

Pewne jest, że problem XXI wieku dotyczący tego, w jaki sposób zabezpieczyć się podczas miesiączki, jest (bez przesady) zbawieniem dla współczesnych kobiet. Idziemy do sklepu, chwilę zastanawiamy się, co tym razem pasuje do naszego trybu najbliższych dni, udajemy się do kasy i już to mamy. Nasze mamy kilkukrotnie w ciągu dnia kilka minut musiały poświęcać na kreatywne sposoby kamuflowania miesiączki przed światem. Powinnyśmy się naprawdę cieszyć z tego, że możemy wybierać pomiędzy produktami, które są bezpieczne dla naszego zdrowia, dają nam poczucie komfortu, a ich aplikacja nie zajmuje dłużej niż 30 sekund.

Piśmiennictwo
Reklama
(0)
Komentarze