Zaloguj
Reklama

TORCH zagrożeniem dla ciąży

TORCH zagrożeniem dla ciąży
Fot. panthermedia
(0)

Wśród patogenów z grupy TORCH dominujące są infekcje wirusowe, które to mają znaczący wpływ na zdrowie zarówno matki, jak i płodu. Najpoważniejsze konsekwencje powodują wczesne pierwotne, do których dochodzi we wczesnych okresach ciąży. Zmiany, do jakich prowadzą zakażenia, mogą mieć charakter wad wrodzonych i prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych dla dziecka. Za główną metodę prewencyjną, uważa się podnoszenie świadomości kobiet ciężarnych na temat zakażeń i ich konsekwencji.

Reklama

Pod nazwą TORCH kryje się grupa patogenów w skład której wchodzą: Toxoplasma gondii, Rubella virus, Cytomegalovirus, Herpes simplex virus. Litera „O” określa „inne patogeny” („others”), gdzie znajdziemy takie nazwy jak: Treponema pallium, Parvovirus B19, Varicella zoster virus, HIV, HCV, HBV, Plasmodium falciparum.

Czym jednak są wyżej wymienione patogeny? Stanowią one swoisty panel bakterii, wirusów i pierwotniaków, które mogą mieć znaczący wpływ na uszkodzenia płodu, pojawienie się różnego rodzaju powikłań, czy nawet mogą one doprowadzić do śmierci płodu podczas ciąży.

Świadomość społeczna kobiet dotycząca powikłań związanych z wystąpieniem zakażenia którymś w wymienionych patogenów, jest bardzo zróżnicowana, w zależności od kraju i grupy etnicznej, a także jest ona zależna od uwarunkowań społeczno - ekonomicznych, poziomu edukacji i posiadanej wiedzy oraz od wykonywanej pracy.

Toxoplasma gondii

Toksoplazmoza to choroba pasożytnicza, występującą zarówno u ludzi jak i u zwierząt, której bezpośrednią przyczyną jest pierwotniak Toxoplasma gondii. Do zakażenia u ludzi dochodzi po kontakcie z odchodami kotów, ale także, poprzez kontakt z zanieczyszczoną nimi ziemią, która zawiera cysty. Kontakt z ziemią, w której obecne będą cysty pierwotniaków, może nastąpić w trakcie spożywania surowych owoców lub warzyw, które nie zostały uprzednio odpowiednio umyte. Możemy się również zarazić jeśli posilamy się niedogotowanym mięsem owiec czy świń.
Poza drogą pokarmową, inną drogą zakażenia jest łożysko – kiedy pierwotniak dostaje się do płodu podczas czynnej, pierwotnej infekcji u matki w trakcie ciąży. Specjaliści mówią wówczas o toksoplazmozie wrodzonej – kiedy choroba jest indukowana przez pierwotne zakażenie w czasie ciąży lub okresie około koncepcyjnym. O tego rodzaju chorobie można więc mówić jedynie w przypadku, kiedy kobieta ciężarna zaraża się pierwotniakiem po raz pierwszy. Jeśli natomiast mowa jest o zakażeniu przed zajściem w ciążę, przypadki przenoszenia się pierwotniaka na płód, obserwowane są rzadko i dotyczą one zazwyczaj stanów obniżonej odporności (jak na przykład AIDS lub stany po przeszczepach).


fot. panthermedia

Obraz kliniczny toksoplazmozy pierwotnej zależny jest od wielu czynników, między innymi od wieku ciążowego, stopnia rozwoju łożyska, sprawności oraz obrony immunologicznej matki i płodu, a także od zastosowanych prewencyjnie antybiotyków. Ponadto ważny jest także poziom intensywności inwazji. Jeśli do zakażenia dochodzi w pierwszej połowie ciąży, najczęściej obraz kliniczny przestawia się pod postacią zajęcia ośrodkowego układu nerwowego, narządu wzroku, a także opóźnieniem rozwoju psychoruchowego dziecka.

Podstawowe narzędzia diagnostyczne to testy serologiczne, wykrywające przeciwciała w klasach IgG, IgM oraz IgA.

Rubella virus

Rubella virus jest patogenem należącym do grupy Togaviridae, który wywołuje chorobę zakaźną – różyczkę. Pod koniec lat 60tych XX wieku, odkryto szczepionkę zapobiegającą tej chorobie, jednak do tego czasu to właśnie różyczka postrzegana była jako jedna z najistotniejszych przyczyn uszkodzenia wewnątrzmacicznego płodu, poronień czy wad rozwojowych u płodu.

Grupą ryzyka są kobiety w wieku rozrodczym, które nie przebyły różyczki oraz nie zostały na nią zaszczepione. Infekcja Rubella virusem, do której dochodzi w czasie dwóch pierwszych miesięcy ciąży, w 40 – 60% przypadków jest związane z poronieniem lub narodzinami dziecka z licznymi wadami. Trzeci miesiąc ciąży wydaje się być nieco bezpieczniejszy, gdyż wiąże się z ryzykiem urodzenia dziecka z pojedynczą wadą w około 35%, jednak to wciąż tylko statystyki. Powyżej czwartego miesiąca, zakażenie wirusem różyczki, niesie znikome ryzyko powstania wad u płodu.

Jeśli jednak wirus wywoła u matki różyczkę przed 16 tygodniem ciąży, może doprowadzić do zespołu różyczki wrodzonej, którego powikłaniem może być głuchota, choroba serca (zwężenie tętnicy płucnej, ubytki w przegrodzie międzykomorowej), wady narządu wzroku. Przebieg różyczki wrodzonej może także indukować inne nieprawidłowości, związane z opóźnieniem rozwoju psychoruchowego, małogłowiem czy zapaleniem opon mózgowych. U noworodków, najczęściej w ciągu pierwszych 48 godzin, mogą wystąpić zmiany skórne, które określa się mianem „blueberry – muffin”, które jako zakażenie przetrwałe, mogą także pojawić się w ciągu kilku pierwszych miesięcy po urodzeniu.

W przypadku różyczki, również testy serologiczne odgrywają znaczącą rolę w diagnostyce. Określa się przeciwciała w klasach IgM oraz IgG.

W krajach rozwiniętych występowanie zespołu różyczkowego obserwuje się rzadko, jednak w skali globalnej, w dalszym ciągu mamy do czynienia z obecnością około 100 000 przypadków rocznie.

Reklama
(0)
Komentarze