Serwisy Medforum

Reklama

Forum: Ginekologia - forum dla rodziny i pacjenta

(3)

Ginekologia - forum dla rodziny i pacjenta

Temat: kiedy cesarka jest wskazana? (47)

  • 14.08.2006 23:17:00

    Chciałam się dowiedzieć o wszelkie przyczyny, które powodujom, że pacjentka musi urodzić poprzez cięcie cesarskie. Jeśli ktoś ma porównanie pomiędzy normalnym porodem a cesarką chętnie poznam jego zdanie na ten temat. Tzn. jaką metodę uważa za mniej bolesną i po której lepiej się kobieta czuje.

    Ostatnia edycja: 14.08.2006 23:17:00
  • Wtajemniczona
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    16.08.2006 14:26:00

    to bardzo rozległy temat, ale spróbuję jakoś to napisać...


    c.c. wykonuję się ze wskazań lekarza głównie, np. kiedy jest ułożenie pośladkowe dziecka, kiedy miednica kobiety ma nieprawidłowe mymiary, kiedy dziecko ma wady i poród drogami natury nie jest możliwy,kiedy kobieta ma np. dużą wade wzroku, albo jest chora na jakąś chorobę, to takie główne przyczyny, po więcej bym musiała zajrzeć do książki, ale nie mam teraz pod ręką...


    na sali porodowej, też może zapaść decyzja odnośnie c.c., na przykład kiedy poród się przedłuża, kiedy doszło do zakażenia, lub kiedy coś złego się dzieje z matką lub dzieckiem!


    natura stworzyła nas aby rodzić drogami natury, i tak jest najbardziej fizjologicznie...


    c.c. jest to normalna operacja, na oddziale położniczym kobieta spędza 5-7 dni, a porodzie siłami natury 2 dni...


    no i po c.c. oczywiście dłużej dochodzi się do siebie...


    może nie powinnam tego pisać, bo jestem położną, ale obecbie jestem w ciąży i nie urodzę siłami natury, zrobię wszystko, aby mieć c.c.


    może poprostu za dużo widziałam i bardzo się boję o swoje maleństwo, dużo osób nie rozumie mojej decyzji, bo owszem poród siłami natury to piękne przeżycie dla kobiety, o ile wszystko przebiega bez problemu, ale niestety nie zawsze tak jest...


    to tak w skrócie, jeśli masz jeszcze jakieś pytania to pytaj, na pewno odpowiem...

    Ostatnia edycja: 16.08.2006 14:26:00

    ida

  • Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    16.08.2006 19:53:00

    Ja też będę mieć cesarkę ze względu na dużą wadę wzroku, i chyba się już do niej przekonałam, jedyne czego się boję to tego żeby mnie czymś nie zarazili (np gronkowcem) i żeby mnie jakoś ładnie scerowali. Nie muszę się przejmować,że w przypadku zaklinowania dziecka użyją jakiś próżnociągów i innych takich narzędzi, że nie połamią mu obojczyków itd. zastanawiam śię jeszcze nad znieczuleniem.Jakie polecasz przyszła położno: całkowite czy częściowe( od pasa w dół)?

    Ostatnia edycja: 16.08.2006 19:53:00
  • 16.08.2006 22:05:00

    Przyznam szczerze, że ogromnie ucieszyła mnie Twoja odpowiedz na moje pytanie a nawet ubawiła. Czytając byłam przekonana, że na końcu napiszesz mi, że urodzisz naturalnie a tu pełne zaskoczenie. Pytanie moje powstało na wskutek panicznego strachu przed wszelkim bólem. W ciąży jeszcze nie jestem ale planuje wkrótce i musze wiedzieć jaką decyzję podjąć. Mam to szczęście, że mogę wybrać czy chcę cesarkę czy nie bez konkretnych powodów medycznych. a co do wady wzroku jak duza takowa musi być? Mam pytanie co do bólu gojenia się rany po cesarce jak długo trwa i jak mocny to ból. Ciekawe było także pytanie, które zadała dziewczyna poniżej jakie znieczulenie polecasz?


    Serdecznie dziękuje Ci za odpowiedź na moje pierwsze pytanie. Powodzenia z maluchem!

    Ostatnia edycja: 16.08.2006 22:05:00
  • Wtajemniczona
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    16.08.2006 22:37:00

    już odpisuję...


    co do wady wzroku, to nie jestem dokładnie pewna, myślę, że decyzja zależy od samego lekarza...


    a co do bólu?myślę, że rana boli, ale na pewno nie mniej niż bóle porodowe, poza tym zawsze będąc w szpitalu można poprosić o coś przeciwbólowego...


    mnie do najbardziej przeraża ten długi pobyt w szpitalu i to,że przez pierwszą dobę jest się ograniczonym i pewnych rzeczy robić nie wolno, musi być ktoś do pomocy przy dzidzi, ale myślę, że z tym problemu nie będzie...i co ważne, a jest na pewno utrudnione, to to,żeby szybciutko przystawić maleństwo do piersi, bo jest ono aktywne do około 2 godzin od porodu, a póżniej może być ciężko, no i żeby nie pozwolić żeby dzidziuś został sztucznie nakarmiony, bo szkoda,żeby utracił odróch ssania...


    może przesadzam z tym co piszę, ale to są w sumi moje osobiste przemyślenia, na podstawie zdobytych doświadczeń i obserwcji...


    a co do znieczulenia, to ogólnego praktycznbie się nie stosuję, no chyba,że jest jakaś krytyczna sytuacja i ważny jest czas...


    teraz głównie stosuje się znieczulenie podpajęczynówkowe, czyli jednorazowy zastrzyk w kręgosłup, taka dawka,żeby starczyło na samą operację...lub znieczulenie zewnątrzoponowe - zzo, wykonuję się tą samą techniką, lecz zostaję tzw. cewnik przez który podaję się kolejną dawkę i wtedy środek przeciwbólowy działa dłużej....no i obydwa znieczulenia działają oczywiście od pasa w dół, jest się zupełnie świadomym i można od razu przytulić dzidziusia jak tylko pojawi się na świecie...


    już nie mogę się doczekać tej chwili...

    Ostatnia edycja: 16.08.2006 22:37:00

    ida

  • Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    16.08.2006 22:58:00

    Ja mam wadę -5,5 i mój lekarz od razu postawił na cesarkę, bo nie chce zeby się potem okazało ze mam odklejoną siatkówkę, chociaż moja okulistka mówiła że miała przypadek rozsczepu przy wadzie -1. Jak się ma jakąkolwiek wadę wzroku to warto isć do okulisty i zbadac stan oczek tak dla bezpieczęństwa.

    Ostatnia edycja: 16.08.2006 22:58:00
  • Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    17.08.2006 10:50:00

    Cześć kobitki czytam te wasze pogawedki i chciałabym sie dołaczyc do rozmowy!? Ja studiuje pielegniarstwo i tez jestem w ciazy niestety prawdopodobnie czeka mnie cesarka a to ze wzgledu na przodujące łozysko. Zawsze poród wiazał sie z wieloma sporami za i przeciw roznym metodom ale ja jestem nadal za NATURĄ uwazam ze jesli tyle kobiet przede mna urodziło to i ja moze sobie jakos poradze. Na pewno cesarka jest pewnym ułatwieniem ale pozostawia wiele do zyczenia kolezanka po fachu nic nie wspomniała o tym ze czesto po zabiegu nie mamy pokarmu nawet do 2 dni a zwiazane jest to z tym ze wskutek cesarki zaburzone sa pewne mechanizmy hormonalne ktore kieruja wytwarzaniem i wydzielaniem pokarmu. Wiadomo ze jest to dodatkowe utrudnienie w sytuacji kiedy juz i tak lerzymy obolałe i nie wolno nam wstawac przez 12 godz. po zabiegu a nasz maluszek leżacy obok płacze bo albo jest głodny albo ma mokro albo po praostu chce sie przytulic. W szpitalach jest roznie porownuje 4 najwieksze Lubelskie i w 1 tylko widzialam ze polozne i pielegniarki czesto przychodza by pomoc matce. zazwyczaj sa zdane same na siebie albo na pozostałe kobietki ktore lerza na sali. Bardzo mi sie to nie podoba! Jeszcze jesdna sprawa bardzo wazna w tej chwili nie pamietam do ilu godzin ale chyba do 6 po zabiegu trzeba sie wysiusiac chociaz to sie wydaje proste czesto w oczach kobiet lerzacych na lózkach urasta do rangi ogromnego problemu. Trzeba to zrobic do basenu a na dodatek niezbyt sie poruszajac( nie wolno pionizowac ciala) jesli nam sie to nieuda niestety zostaniemy zacewnikowane a to do przyjemnosci nie należy. Rodzac naturalnie (choć nieraz trwa to piekielnie dlugo i boleśnie, i choc potną nam krocze, oby nie peklo) mozemy zaraz po narodzinach karmic swoje dziecko, opiekowac sie, nim zjesc cos po kilku godzinach i siadajac na 1 posladku bo bol nie pozwala usiaśc na całej pupie pokołysać na raczkach tak dlugo oczekiwana nasza kochana istotę. W zaleznosci od doswiadczeń oraz własnej psychiki i łasnych obaw choc w tak pokrewnym fachu mozna jak widac miec nieco rozne opinie. Z takimi sytuacjami spatac sie mozna tez na sali juz po porodach to normalne. KAZDY MA SWOJE ZDANIE. pozdrawiam KIEDY RODZICIE ????

    Ostatnia edycja: 17.08.2006 10:50:00

    justyna83

  • 17.08.2006 11:04:00

    Cięcie cesarskie





    Nie zawsze poród siłami natury jest możliwy. Są sytuacje, gdy ciążę trzeba rozwiązać operacyjnie, tzn. przez cięcie cesarskie. Cięcie cesarskie polega na urodzeniu dziecka i łożyska poprzez: cięcie cesarskie brzuszne, klasyczne lub pochwowe.


    Wykonuje się je w szczególnych przypadkach, ratując często życie dziecka i zdrowie rodzącej. Trzeba zawsze pamiętać, że każda operacja pociąga ze sobą ryzyko i z tego wzgledu cięcie cesarskie wymaga ścisłych wskazań. Zdarza się, że kobiety już w trakcie ciąży wiedzą, iż poród siłami natury jest niemożliwy.








    Dotyczy to najczęściej niektórych schorzeń matki, np:


    dużego stopnia krótkowzroczności (wymagana jest wtedy konsultacja okulistyczna i dokładna ocena dna oka);





    niestosunek główkowo-miedniczy (miednica ścieśniona),





    nieprawidłowego położenia i ułożenie płodu (np. położenie poprzeczne, czasem położenie miednicowe u pierwiastek);





    poważnych nieprawidłowości w budowie miednicy u kobiety (uwarunkowane jest to niekiedy również wielkością dziecka);





    ciężki stan zatrucia ciążowego, rzucawka,





    czasem nadciśnienia tętniczego uwarunkowanego ciążą (nie poddającego się leczeniu, zwłaszcza przy niedojrzałej szyjce macicy);





    przedwczesne odklejenie łożyska prawidłowo usadowionego,





    łożyska przodującego centralnie (tzn. zakrywającego ujście wewnętrzne szyjki macicy i będące przyczyną krwawienia, najczęściej o dużym nasileniu);





    słaba akcja skurczowa macicy i przedłużony poród,





    osłabienie ściany macicy z uwagi na guzy lub uprzednie zabiegi chirurgiczne na macicy (cięcie cesarskie- często istnieje próba porodu siłami natury, ale w pełnej gotowości operacyjnej, wyłuszczenie mięśniaków),





    guzy zamykające kanał rodny,





    inne schorzenia ogólnoustrojowe matki, stanowiące przeciwwskazanie dla wysiłku porodowego.





    Wskazaniem do cięcia cesarskiego z uwagi na płód są:


    położenie podłużne miednicowe u pierwiastek,


    konieczność wcześniejszego rozwiązania w przypadku konfliktu serologicznego lub cukrzycy matki,


    wypadnięcie pępowiny,


    zagrażająca zamartwica wewnątrzmaciczna płodu,





    Wykonanie cięcia cesarskiego bez wyraźnych wskazań jest błędem sztuki lekarskiej.








    Cięcie cesarskie brzuszne


    Polega na otwarciu jamy brzusznej w dolnej linii środkowej ciała. Nacina się otrzewną w dolnym biernym, cienkościennym odcinku macicy (cięcie nadszyjkowe), następnie otwiera się poprzecznie wiązki mięśnia macicznego i wydobywa płód, a potem łożysko. Zeszywa się dwuwarstwowo błonę mięśniową macicy i pokrywa ją otrzewną, nastepnie zeszywa się powłoki brzuszne.








    Cięcie cesarskie klasyczne


    Polega na podłużnym przecięciu trzonu macicy. Biorąc pod uwage fakt, iż istnieje zwiększone niebezpieczeństwo zapalenia otrzewnej i małą wytrzymałość blizny. Zabieg ten wykonywany jest jedynie w przypadku konieczności następowego usunięcia macicy.








    Cięcie cesarskie pochwowe


    Wykonuje się po łukowatym nacięciu przedniej ściany pochwy, odsunięciu pęcherza i rozcięciu przedniej ściany szyjki aż do ujścia zewnętrznego macicy. Nie może być stosowane w miednicach ścieśnionych i w przypadkach, gdy wskazaniem jest dobro dziecka.


    Trudna sytuacja następuje gdy matka jest przygotowana na poród siłami natury. Dzieje się tak zazwyczaj gdy lekarz po badaniu stwierdził, iż ciąża przebiega prawidłowo i nie przewidział żadnych komplikacji. Często dopiero w trakcie porodu okazuje się, że nie pzrebiega on prawidłowo np. pojawiają się zaburzenia w akcji serca dziecka, Zdarza się również, że mimo prawidłowej akcji skurczowej szyjka się nie rozwiera, główka nie zstępuje w głąb kanału rodnego, a czasem akcja skurczowa ustaje lub jest osłabiona. Wraz z przedłużaniem się porodu może istnieć konieczność jego operacyjnego ukończenia. Dlatego ważna jest świadomość tych sytuacji, aby łatwiej je zaakceptować.

    Ostatnia edycja: 17.08.2006 11:04:00
  • 17.08.2006 18:54:00

    To ja zaczełam ten temat i cieszę sie, że ma on takie powodzenie. Widzę, że zdania są podzielone i to bardzo. Zdaje sobie sprawę, że są dobre i złe strony obydwóch form porodu i tu mam kolejne pytania. Obiło mi się o uszy, że właśnie po cesarce często nie pojawia się pokarm czy to prawda? Piszecie, że pojawia się, ale często późno. Czy w takim wypadku, gdy dziecko zostanie nakarmione butelką nie da rady później przestawić sie na ssanie?Co do brania dziecka na ręce po cesarce to nie można go tulić na leżąco nie wstająć, oczywiście zakładając, że ktoś mi go poda? Ile w takim razie trzeba lezeć plackiem po zabiegiegu? Rozumiem, że do 12 godzin nie można samemu iść do ubikacji czy niewiem umyć sobie głowy. Ile taki stan rzeczy trwa?Dzięń czy dłużej?W kraju w którym mieszkam cesarka jest na życzenie pacjentki nie trzeba na to skierowania lekarza nie rozumiem jednak dlaczego w Polsce wciąż wszystko jest tak ciężko dostępne nie wspomnę o położnych czy pielęgniarkach, które nie opiekujom się dziećmi.Czy to znieczulenie do kręgosłupa jest bolesne w końcu wbijaja igłe dość głęboko?

    Ostatnia edycja: 17.08.2006 18:54:00
  • Wtajemniczona
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    18.08.2006 09:54:00

    witam was, to znowu ja chcę coś wtrącić...


    może najpierw odpiszę koleżance po fachu, nie chcę, żebyś miała mi za złe,że będąc położną piszę,że sama chcę mieć cesarkę...choć byłam przygotowana na takie opinie, bo nie raz już słyszałam takie komentarze...


    ale uwierz mi, widziałam wiele patologii i zrobię wszystko, aby mojemu dziecku nic się nie stało...ja wiem, że wiele kobiet urodziło to mogę i ja, ale jest jednak to ''ale'' i jestem świadoma o wiele bardziej niż inni co może się złego wydarzyć i jakie to może mieć skutki dla dziecka...


    owszem minusów c.c. jest bardzo dużo, ale jak napisałaś są to głównie aspekty dotyczące mnie i ja jestem w stanie to wytrzymać byle mój dzidziuś był zdrowy...


    co do pokarmu, to powiem szczerze, że przez tyle czasu ile spędziłam na oddziale położniczym, to nie był to jakiś wielki problem...z pokarmem zawsze mogą być trudności, ale problem jest zawsze do rozwiązania.


    a nawet po sztucznym dokarmianiu, da się normalnie powrócić do karmienia, trzeba tylko trochę nad tym popracować...i oczywiście duzo zależy od dzidziusia...


    co do leżenia po c.c., to teraz idzie w strone tego, żeby uruchamiać kobiete jak najszybciej, choć czas zależy od szpitala, jednak myślę, że w większości jest to krócej niż 12 godzin


    jeśli chodzi o pomoc personelu, to też oczywiście jest to kwestia szpitala, jednak na pewno w razie czego będzie ktoś z rodziny kto pomoże i będzie przy Tobie choćby ten cały pierwszy dzień...


    a co do znieczulenia, czy boli?jest to ukucie, dość grubą igłą, także jedyne co boli to ten moment kiedy lekarz wkuwa igłe...ale miejsce wkucia najczęściej się znieczula...


    i to chyba na tyle, bo jak zwykle się rozpisałam, ale dla mnie jest to temat rzeka i miałabym jeszcze dużo do pisania tylko nie chcę zanudzać...


    a dziś właśnie mija u mnie 12 tydzień ciąży, termin mam na 2 marca...


    pozdrawiam

    Ostatnia edycja: 18.08.2006 09:54:00

    ida

Zobacz inne dyskusje

  • karmelka
    Mam do was pytanie. Otóż w zeszły piątek robiłam test...
  • witam, uprawialam z chlopakiem petting, prawdopodobnie trochę preejakulatu (nie mial...
  • justynka222222
    witam. okres spoznia mi sie 4 dni i nie zapowiada sie na to zeby mi sie pojawil bo nie bola mnie...
  • witam mam na imię Karolina i mam 21 latostatnią miesiączkę miałam...
  • Polecamy

    http://static2.medforum.pl/cache/logos/badanie_usg_brzuch_panthermedia_487105_cr-W300H200.jpgFot. PantherstockMięśniak macicy w ciąży
    Mięśniaki macicy pojawiają się najczęściej po 35 roku życia i...
    Twoja sugestia