Serwisy Medforum

Reklama

Forum: Ginekologia - forum dla rodziny i pacjenta

(3)

Ginekologia - forum dla rodziny i pacjenta

Temat: Plamienia we wczesnej ciazy (173)

  • 17.10.2004 18:21:00

    Witam serdecznie

    Jestem na przelomie 6 i 7 tygodnia ciazy i wczoraj zaniepokoilam sie strasznie, gdyz nagle dostalam lekko brazowego plamienia. Tej wydzieliny bylo naprawde niewiele,ale boje sie poniewaz nie wystapilo to w trakcie przypadajacej miesiaczki ani w zaden sposob nie zostala podrazniona blona sluzowa. Nie kochalam sie z mezem, ani tez w ciagu ostatnich dni nie poddawalam badaniu ginekologicznemu. Nie mam absolutnie zadnych boli brzucha, ani tym bardziej skurczy, jednak wykanczam sie nerwowo ze strachu o ciaze. Co moze byc przyczyna takiego plamienia. Prosze o pomoc. Monika

    Ostatnia edycja: 17.10.2004 18:21:00
  • Komentator
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    17.10.2004 19:16:00

    Moniko każde plamienie we wczesnej ciąży może być niepokojące, powinnaś skontaktować się z lekarzem, który zastosuje odpowiednie leki, jeśli to tylko brązowy kolor śluzu i jest tego nie wiele, to możesz poczekać do jutra, jeśli krwawienie będzie wyraźniejsze to jedź do szpitala, pozdrawiam

    Ostatnia edycja: 17.10.2004 19:16:00

    Dr n.med. Przemysław Binkiewicz



  • 19.10.2004 19:42:00

    Miałam takie minimalne plamienia w 6 a potem tydzień póżniej. Nic mnie absolutnie nie bolało, tez się nie kochałam, byłam załamana(zwłaszcza za pierwszym razem).

    Mój lekarz umówił mnie na wizytę dopier na następny dzień a w drugim przypadku dwa dni póżniej (mam do niego duże zaufanie, jest świetnym specjalistą!!!)

    Zarówno za pierwszym jak i drugim razem kładłam się profilaktycznie do łóżeczka i dużo odpoczywałam (ale nie leżałam plackiem)

    Dzis jestem w 9 tygodniu, miałam robione 2 razy usg(po każdym plamieniu), nie ma żadnych krwiaków ani rozwarstwiania sie jaja płodowego, Dzidzi bije serduszko

    Mój lekarz mówi ze przede wszystkim w tak wczesnej ciaży wszystko może się zdarzyć ale trzeba czekac.

    Mnie bardzo pomogła myśl że co mam być to bedzie i nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło!

    To może brzmiec okrutnie ale tak jest, bardzo czekam na moją dzidzię, byłabym niepocieszona gdyby coś się stało, ale z drugiej strony natura wie co robi.

    Acha jeszcze jedno nie jem żadnych hormonów !!!!

    podobno najnowsze badania mówią że...(mogę Ci to napisac na maila)

    Pozdrawiam Was serdcznie i trzymam kciuki za zdrówko, bądz optymistką!!!

    Napisz potem jak badania

    Natalia i Dzidzia

    Ostatnia edycja: 19.10.2004 19:42:00
  • 19.10.2004 19:58:00

    Ja również w 6-7 tygodniu miałam plamienia. Byłam tak samo przerażona jak Ty, więc 2 dnia poszłam do lekarza. Podczas badaniaUSG wszystko wygladało ok. Lekarz powiedział, ze być może złuszczyła się mała powierzchnia nabłonka macicy do której nie był przyczepiony pęcherzyk z maleństwem. Plamienie trwało tylko 3 dni. Na wszelki wypadek brałam progesteron do 13 tyg. ciąży.

    Teraz jestem już w 16 tyg. i mam kolejne zmartwienia, dlatego pojawiłam się na tym forum.

    Głowa do góry - WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE. Dotrwamy do końca ciąży i będziemy się cieszyć zdrowymi, pieknymi dziećmi



    Pozdrawiam

    Ania

    Ostatnia edycja: 19.10.2004 19:58:00
  • 20.10.2004 13:34:00

    Dziekuje Wam wszystkim za te budujace odpowiedzi. W poniedzialek z rana pobieglam do lekarza i ku mojej ogromnej rozpaczy lekarz nie stwierdzil bicia serca. Przeszlochalam cala noc, nic do mnie nie docieralo tylko ta straszna rozpacz, poczucie niesprawiedliwosci i niewyslowiony bol. Z tymze ze moj ginekolog dal mi jeszcze nadzieje ze to jest akurat kolo 40dnia i serce moze zaczac bic, dlatego ide jeszcze w czwartek, czyli jutro. Nie chce Was dolowac, tego sie nie da opisac co przezywam. Modle sie bo nic innego mi nie pozostalo, modle sie i licze na cud. Monika

    Ostatnia edycja: 20.10.2004 13:34:00
  • 20.10.2004 14:11:00

    Moniczko trzymam kciuki,ja ide dzis do lek.wiem ze jestem w 1 ciązy i tak sie boję. Ale co ma być to będzie to forum zmieniło moje podejście, natura działa tak aby nas chronić i jesli płód ma być chory to organizm sam to wykryje i wtedy brzydko mówiąc wyeliminuje to co złe aby dać sznsę zdrowemu i silnemu dzidziusiowi. Tak naprwde jest lepiej,mimo to trzymam kciuki i daj znać a i ja odpiszę.Ania.

    Ostatnia edycja: 20.10.2004 14:11:00
  • 03.07.2005 21:13:00

    moja zona jest w 6 tygodniu ciazy, od tygodnia lezy w szpitalu kiedy to pojawilo sie silne krwawienie i bole. zarodek rozwija sie prawidlowo, serce bije i cala reszta jest prawidlowa. ma w macicy krwiaka, ktory swoim obwodem przylega do zarodka. przez ostatnie 3 dni nic sie nie dzialo, dostala zastrzyki na krzepliwosc krwi.... Dzisiaj ponownie miala krwawienie. lekarz powiedzial ze krwiak sie oproznia, jutro bedzie usg. psychicznie jestesmy wykonczeni. ponad pol roku temu byla w ciazy pozamacicznej, skonczylo sie operacja.

    czy ktos moze napisac cos co moglo by nas pocieszyc?

    Ostatnia edycja: 03.07.2005 21:13:00
  • 04.07.2005 08:52:00

    trudne nam dałes zadanie jak piszesz krwiak sie oproznia, wiec odstepuje zapewne od zarodka. mam nadzieje ze dzisiejsze usg cos wyjasni, wyjasnilo. znam podobny przypadek klopotow, teraz wszystko jest ok i ci panstwo co prawda stracili jedno dziecko, ale maja slicznego synka. zawsze jest nadzieja. trzymam za was kciuki.

    Ostatnia edycja: 04.07.2005 08:52:00
  • 11.07.2005 18:14:00

    to ja mąż, żony z krwiakiem. to co sie wydarzylo jest naprawde niewiarygodne. po osmiu dniach pobytu w szpitalu moja zona dostala silnych boli i obfitego krwawienia. zrobiono USG i lekarz stwierdzil odklejenie sie kosmowki do tego stopnia ze zarodek obumarl. przeprowadzono zabieg wylyzeczkowania. wrocilismy do domu i po tygodniu poszlismy do naszego ginekologa. poszlismy bo zone ciagle mdlilo i zle sie czula. dostala po poronieniu jakis antybiotyk i cos jeszcze i za kazdym razem gdy jadla te tabletki to pawiowala. badanie trwalo troszke dluzej niz zwykle i gdy juz lekarz skonczyl zawolal mnie do srodka zeby powiedziec mi ze moja zona nadal jest w ciązy, dokladnie tej samej w ktorej byla przed wylyzeczkowaniem i poronieniem. ciąza rozwija sie prawidlowo a serduszko dalej bije i bic bedzie. to bedzie naprawde twardziel, przetrwal tyle to nic go juz nie ruszy.

    jeszcze w to nie moge uwierzyc. teraz zostala mi jeszcze wizyta w szpitalu!!!!!

    Ostatnia edycja: 11.07.2005 18:14:00
  • 11.07.2005 18:43:00

    ciekawy jestem co by bylo gdyby faktycznie poronila, co oni tam wylyzeczkowali bo nie martwa ciaze. wypuscili kobiete ze szpitala ze źle postawioną diagnozą i źle wykonanym zabiegiem ale to akurat na naszą kożyść. poza tym sami musielismy poprosic o immunoglobulinę bo nikt tego nie dopilnowal (wypis ze szpitala juz byl) mimo rozmowy z lekarzem o konflikcie sero. dzien wczesniej.

    brak mi słów,

    pomijam juz wszystko to co przezylismy

    Ostatnia edycja: 11.07.2005 18:43:00

Zobacz inne dyskusje

  • Witam, Ostatnimi czasy odczuwałam pieczenie pochwy, świąd. Zakupiłam...
  • lena841
    WitamBorykam się z nawróconą infekcją grzybiczną pochwy? Leczenie...
  • Wątek: Pomocy
    Przedwczoraj rano mialam plamienie i wieczorem dostalam miesiacze wczoraj mialam a dzisiaj...
  • zdesperowana2120
    Wątek: brak okresu
    juz z dwa tyg temu powinnam dostac okres, a nie mam go do dzis. zamiast tego mam jakis dziwny...
  • Polecamy

    http://static2.medforum.pl/cache/logos/kobieta_miarka_panthermedia_a11530137_cr-W300H200.jpgFot. PantherstockWstydliwe i przemilczane kłopoty...
    „Powinno poświęcać się więcej uwagi takim problemom...
    Twoja sugestia