Serwisy Medforum

Reklama

Reklama

Forum: Ginekologia - forum dla rodziny i pacjenta

(3)

Ginekologia - forum dla rodziny i pacjenta

Temat: Polipy szyjki macicy (315)

  • 07-01-2009 16:21:00

    Wczoraj mialam usuwanego polipa z wnetrza macicy,wszytko odbylo sie pod narkoza i trwalo krotko, bo po godzinie mnie wybudzili. Bylo pare kropel krwi i niewielki bol brzucha, ale dzis juz jest wszystko w porzadku,zadnych dolegliwosci,czekam na wyniki histopatologiczne, mam nadzieje,ze wszystko bedzie dobrze i ze to byl jedyny powod przez ktorego nie moglam zajsc w ciaze i ze teraz moze sie udac. Pozdrawiam. EWKA

    Ostatnia edycja: 07-01-2009 16:21:00
  • 10-01-2009 21:54:00

    Długo się zastanawiałam nad napisaniem tego ale uważam że dział endrynokologii na Karowej w Warszawie zasługuje na taką a nie inną opinię. Chcę tym samym przestrzec inne dziewczyny i kobiety przed leczeniem się tam. Zapewne moje przejścia będą świetnym przykładem a taka sytuacja miała tam miejsce nie po raz pierwszy co świadczy to o ich profesjonalizmie.

    Od początku:

    Wylądowałam na Karowej przez hormony, miałam tam być leczona nie tylko na to. Jednakże okazało się że w macicy miałam dużego polipa. Lekarz stwierdził że pierwsze co to trzeba go usunąć i skierował mnie na zabieg histeroskopii. Jeszcze na samym dole powiedziałam do lekarza ważne słowa (które i tak niestety nic nie dały) „ dobrze że jest to histeroskopia bo usunięcie polipa przez wyłyżeczkowanie jest bardzo inwazyjnym zabiegiem i często polipy odrastają i jest to mniej skuteczna metoda” . Po tych słowach lekarz jedynie się spojrzał na mnie i nic nie powiedział.

    Pierwsza wizyta w szpitalu na Karowej

    Już po przejściu wszystkich procedur związanych z przyjęciem do szpitala okazało się że pielęgniarki z danego oddziału zauważyły że mam zimno (opryszczkę) na ustach. Powiedziały,że to jest problem i może nie będzie zabiegu ( o zgrozo tyle osób mnie przyjmowało a dopiero u góry jak już się przebrałam i przydzielono mi łóżko zauważono że mam zimno…..). Przyszedł lekarz prowadząc pan K. i powiedział, że niestety zimno jest przeciwwskazaniem do zabiegu ale jeżeli będę miała dobre wyniki to zabieg przeprowadzi. Niestety po ponownym wezwaniu powiedział, że wyniki są w górnej granicy więc zabiegu nie przeprowadzi. Po co w ogóle robił mi nadzieję? Skoro jak się później okazało, że to wirus i nie można przeprowadzać zabiegu po co tyle nerwów i wszystkiego? Później z nerwów przez to wszystko prawie się popłakałam. Przy wypisie poprosiłam o zwolnienie na ten dzień bo już było po 13 i bym nie długo pracę kończyła. Więc pan K. opowiedział mi piękna anegdotkę : „Kiedyś była u nas pewna Pani na zabiegach ambulatoryjnych i chciała potem zwolnienie. Dostała je. Poszła potem do banku i go obrabowała. Jak wezwali ją do sądu to się tłumaczyła, że to nie ona bo ona była w tym czasie w szpitalu i ma na dowód zwolnienie!!!!!!!!!!!!!!” o zgrozo jakim prawem lekarz mówi mi takie rzeczy? Należało mi się to zwolnienie!!! Więc mówię do niego, że będę mieć problemy w pracy bo urlopu nie mogę wypisać bo zostało mi tylko parę dni tylko na święta. Więc wspaniałomyślny i błyskotliwy pan K. mówi „ to proszę przyjść przed świętami to dam Pani zwolnienie na trzy dni na święta a teraz proszę wypisać sobie urlop” Napisze tak- Lekarz K. potraktował mnie jak śmiecia po prostu nie dość, że nie chciał przeprowadzić zabiegu „bo ja jestem sam na oddziale a wszyscy są na urlopie” (plus to jak się później okazało wyniki badań miałam bardzo dobre) to jeszcze żartował sobie ze mnie w tak okrutny sposób. Po usłyszeniu tej wspaniałej anegdotki i żartu odwróciłam się na pięcie i zaczęłam iść przed siebie i płakać . Chyba się zorientował i łaskawie wypisał mi jeden dzień zwolnienia……………

    Druga wizyta na Karowej

    Miałam nadzieje, że nie trafie na pana K. Modliłam się wręcz o to bo po takim potraktowaniu nie wytrzymała bym tego już psychicznie. Więc za drugim razem powiedzmy ze wszystko było Oki. Pierwszego dnia badania. Drugiego zabieg. Już rano mnie wezwano na zabieg. Pytano czy to ja jestem na histeroskopie. Więc grzecznie weszłam do pokoju zabiegowego no i niestety ale się okazało, że na dokumentach w karcie pacjenta są różne imiona. Więc lekarka która miała przeprowadzić zabieg pyta się „to jak ma Pani w końcu na imię ????”. Powiem tak nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać!!!!!!!!!!!!. Do tego jeszcze próbowała mi wmówić ze to ja się podpisywałam dwoma imionami!!!!!!!!!!!!!!! Okazało się że moja karta jest pomylona z kartą innej pacjentki i moje wyniki badan są na nią – ale tak naprawdę są moje!!!!!!!!!!!!!! Więc Panin doktor wspaniałomyślnie odcięła dane tamtej Pani i przeprowadziła zabieg histeroskopii – jak mi się wydawało…….. Przyznam ze prawie do niego nie doszło. Siedząc tam na fotelu czekając na wyjaśnienie karty pacjenta miałam już poczwórnego stresa…….. Wychodząc ze szpitala poinformowano mnie że na razie wypisu nie dostane tylko zaświadczenie ponieważ muszą sprostować dane ( w tych czasach takie numery….). Więc gdy otrzymywałam zaświadczenie Pielęgniarka powiedziała, że „najpierw była histeroskopia a potem wyłyżeczkowanie” ło matko myślę przesłyszałam się czy co??!!!! Przecież szłam na histeroskopie w życiu bym się nie zgodziła na wyłyżeczkowanie tym bardziej, że jestem „nieródką”. Więc pytam Pani że co? Ona powtórzyła…. Więc pytam jeszcze raz jakie wyłyżeczkowanie??? Lekarka się tylko zdenerwowała ciapnęła mi zaświadczenie w rękę i odwróciła się na pięcie. Przyznam, że byłam załamana i w totalnym szoku.

    Po zabiegu przed miesiączkami czułam się źle, bardzo bolało mnie podbrzusze . Nawet wylądowałam raz w nocy w szpitalu bo się bałam, że to cos poważnego bo tak mnie bolało podbrzusze. Gdy skończyła mi się miesiączka pobiegłam na usg sprawdzić co się dzieje. Przyznam że chyba nic w życiu mnie tak nie zaskoczyło jak wynik usg. Okazało się że polip jest !!!!! Lekarka aż mnie zapytała „ Nie miała Pani tego polipa usunąć???” Tak usuwałam…….. Ba nie dość że był to jest teraz dwa razy większy!!!!!! Był po prostu ogromniasty. Usunęłam go naprędce, leciałam prywatnie nie miałam już siły na Państwowe szpitale. Psychicznie czułam, że wysiadam. Już nawet nie płakałam, już nawet na to nie miałam siły. Dziękuje lekarzom z „Novum” (o tym może gdzie indziej napisze) za tak szybkie i profesjonalne załatwienie mojego problemu.

    Wizyta kontrolna na wezwanie po 3 miesiącach po zabiegu u kierownika oddziału endrynokologii na Karowej dr hab. med. R. (profesora zwyczajnego)

    Więc o godzinie 9 przed wejściem do gabinetu kierownika oddziału R. były tłumy Pań i o dziwo wszystkie na 9 !!!!!!!!!!!! Dziwne że w tych czasach jeszcze nie wymyślili numerków i wizyt na godziny!!!!!!!!!!!!!!!!! Więc dr hab. R. nie zjawił się a wysłał na swoje miejsce o zgrozo lekarza K. - tego od anegdot i śmiesznych żartów. Przyznam, że jak go zobaczyłam to odechciało mi się wszystkiego - Karowa ma to do siebie, że za każdym razem jest inny lekarz ani razu nie trafiłam tam na tego samego. Co lepsza lekarz K. wytłumaczył to tym, że tak się dzieje bo ich lekarze jeżdżą i się szkolą. ….. (szkoda że tylko z tego szpitala to robią, bo wynika z tego ze z innych się nie szkolą bo nie mają problemów z frekwencją ……ha ha ha koń by się uśmiał). Cóż na wstępie otrzymałam informacje że „to jednak nie był polip w wyniku histopatologicznym bardzo mało takich cech tkanki było. To była jakaś narośl (dokładnie nie pamiętam jak to było powiedziane na pewno bardziej fachowo ale sens zachowałam), my tylko tak myśleliśmy,że to polip”. Powiem tak zaniemówiłam. Po raz pierwszy w życiu zaniemówiłam. To nawet na egzaminach ustnych nigdy mi się nie zdarzyło…. Po prostu tak mnie zszokowała ta wypowiedź że szkoda gadać…… Ciąg dalszy : „ Więc teraz Pani żeby z tego się nic nie zrobiło przez trzy miesiące pobierze lekarstwa zrobi przerwę i znowu przez trzy kolejne miesiące pobierze lekarstwa”. Wtedy odzyskałam głos pokazałam wyniki usg a On mimo wszystko (widział usg na którym po zabiegu nadal jest polip) mówił, że to nie był polip……..!!!!! Ludzie !!!!! o czym to świadczy!!!!!!! Na to pytanie nawet dziecko odpowie……. To co się działo dalej nie będę opisywać. Zrezygnowałam z leczenia na tym oddziale. Jeszcze jedno co mi powiedział Pan K. „że zawiodłam ich zaufanie bo poszłam gdzie indziej?!” (ale że lądowałam w szpitalu z ogromnym bólem to już nie ważne że, polip się rozrósł to tez nie ważne !!!! ale ja miałam czelność pójść gdzie indziej i go usunąć – to było najważniejsze!!!!!!!!!!. Natomiast cała ta sytuacja pokazuje jak oddział endrynokologii na Karowej jest profesjonalny. Nie dość że zrobili zabieg źle to potem próbowali mi wmówić że to nie był polip. Jak pomyśle co by było gdybym nie poszła na usg i prywatnie go usunąć …. Nie wiem czy z tak wielkiego polipa by się cos nie zrobiło…. Nie wspomnę o możliwości zajścia w ciąże z takim wielkim polipem….. Po prostu pełen profesjonalizm, a najgorsze było jeszcze to że jak pokazałam usg to próbowano mi na sile wcisnąć ze to nie jest polip.………….

    Zastanawiałam się czy nie podać ich do sądu.

    Po pierwsze za to że nie poinformowano mnie ze to będzie wyłyżeczkowanie na które bym się w życiu nie zgodziła!!!!!!!. Fakt mają mój podpis pod czymś napisanym histeroskopia i wyłyżeczkowanie………. (dodam lekarskim pismem więc mało czytelnym) Ale ja nie pamiętam bym cos takiego podpisywała może dopisali to później…….. albo zaraz przez zabiegiem gdzie siedziałam cala w stresie bo nie było wiadomo czy zabieg znowu się odbędzie…… Natomiast nie powiedzieli mi tego kierując mnie na zabieg histeroskopii . Tym bardziej, że ja powiedziałam że dobrze iż nie będzie to wyłyżeczkowanie na wizycie u lekarza który kierował. Potem na izbie przyjęć to tez miała być histeroskopia i potem jeszcze jak wołali na zabieg. Nikt nigdy nie użył słowa wyłyżeczkowanie !!!!!!!! Za każdym razem tylko histeroskopia!!!!!!!

    Po drugie za tak beznadziejnie przeprowadzony zabieg. Wiem zdarza się ale oni ten polip tylko dotknęli - naruszyli go. Przez co zapewne urósł tak szybko dwa razy większy. Nie trafili w niego!!!!! Wyłyżeczkowali mi zdrową macice nie trafiając prawie w ogóle w to co powinni .

    Po trzecie za brak profesjonalizmu. Bo sami powinni po zabiegu zrobić mi usg. Ja tę wizytę kontrolna miałam po 3 miesiącach - tyle czasu mieli by to sprawdzić. A oni w ciemno chcieli mi dać tabletki i przez pół roku faszerować nimi!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Po czwarte przez tego polipa i ten stres mam rozregulowany cały cykl, całą gospodarkę hormonalną. Zamiast mnie wyleczyć tylko mi zaszkodzili.





    Niniejszym stwierdzam iż cały tekst jest tylko ostrzeżeniem przed Karową i opisującym moje przeżycia nie mający na celu ich oczernienia.





    Ostatnia edycja: 10-01-2009 21:54:00
  • 15-01-2009 20:49:00

    witam,

    a czy płaciłaś za ten zabieg, jeśli tak to ile?

    ja dziś dostałam skierowanie na usunięcie polipa i pomimo pracowniczego pakietu ubezpieczenia koszt zabiegu to 850 pln (nie wiem czy to dużo?) poza usunięciem polipa jest wpisane wyłyżeczkowanie kanału szyjki macicy (podczas wizyty ginagolog nic o tym nie wspominał) i nie mam pojecia skąd konieczność wykonania tego dodatkowego zabiegu i czym to grozi (czytałam tylko, że wiele pacjętek nie godzi się na to)

    Ostatnia edycja: 15-01-2009 20:49:00
  • 17-01-2009 02:12:00

    Przeczytalam tekst o Karowej i rece mi opadly.

    Ja teraz od jakiegos czasu mieszkam w Londynie. Dopoki tu nie przyjechalam to nie mialam problemow ze zdrowiem. A od kiedy jestem w Londynie to juz mialam 2 razy zapalenie pecherza, prawdopodobnie urodzilam kamien z nerek i ostatnio po USG uslyszalam, ze mam polipy. W zwiazku z tym chcialabym sie zapytac czy polipy moga sie przyczynic do bolow nie do zniesienia podczas miesiaczki? Ja zawsze mialam bolesne okresy, ale od jakiegos czasu sa wrecz nie do zniesienia i malo jakie proszki przeciwbolowe pomagaja i teraz po badaniu USG i wiadomosci o polipach mysle, ze maja one cos wspolnego z bolami. Czekam teraz na wizyte z moim lekarzem i zobaczymy co mi powie. Mam 25 lat i chce sie starac o dzidzie z moim partnerem, ale to dopiero po polipach.

    Ostatnia edycja: 17-01-2009 02:12:00
  • 20-01-2009 19:59:00

    jak myślicie jak długo można chodzić z polipem ja mam go od conajmniej pół roku teraz idę na zabieg ale boję się że mógł się z niego zrobić rak co o tym myślicie i czy ewentualny stan zapalny który mógł powstać daje złe rokowania?

    Ostatnia edycja: 20-01-2009 19:59:00
  • Reklama

  • 20-01-2009 22:30:00

    Ja też miałam dziś usunięty polip szyjki macicy w szpitalu ze znieczuleniem. Powiem krótko bałam się bardzo a nie warto było.Chyba gorsze jest to, że trzeba czekać 2 tyg. na wyniki

    Ostatnia edycja: 20-01-2009 22:30:00
  • 20-01-2009 22:34:00

    Ja też miałam dziś usunięty polip szyjki macicy w szpitalu ze znieczuleniem. Powiem krótko bałam się bardzo a nie warto było.Chyba gorsze jest to, że trzeba czekać 2 tyg. na wyniki

    Ostatnia edycja: 20-01-2009 22:34:00
  • 22-01-2009 22:19:00

    a ja mam mieć usuwany jak to powiedział lekarz - niewielki polip. Nigdy nie leżałam w szpitalu, po tym co przeczytałam przestraszyłam się. Proszę o informację jak wyglądają przygotowania do zabiegu (myślę tu o goleniu itp.) i jak wygląda sam zabiegi i co dalej po nim. Czy sma jestem w stanie wrócić do domu, czy potrzebuję wsparcja? Będę wdzięczna za szczegóły

    Pozdrawiam

    Ostatnia edycja: 22-01-2009 22:19:00
  • 22-01-2009 22:35:00

    wiem pomyślicie, że to głupie ale i ja nie mam pojęcia, czy mam brać ze sobą na zabieg piżamę, czy tam się trzeba przebierać w jakiś uniform? Mam mieć zabieg w innej miejscowości i chciałabym sobie z tym poradzić sama (jak to mówią - kto z sobą nosi, nikogo nie prosi)

    Ostatnia edycja: 22-01-2009 22:35:00
  • 23-01-2009 08:57:00

    Zabierz ze sobą koszulę i szlafrok, bo nie wiadomo czy tego samego dnia pójdziesz do domu, to zależy od placówki - wiem że niektóre szpitale praktykują zatrzymanie pacjenta na 3 dni, chociaż w przypadku polipa, to nie jest potrzebne, ja wyszłam zaraz po zabiegu, ale różnie bywa - kto nosi ten się nie prosi jak słusznie napisałaś.

    Ostatnia edycja: 23-01-2009 08:57:00

Zobacz inne dyskusje

  • co to jest, jak leczyć?
  • Mam pytanie mam wkładkę mirenę do 29 stycznia 2015r minie 5 lat jak długo...
  • Wątek: Wizyta
    8 stycznia jestem umówiona na wizytę u ginekologa (czekam od października)...
  • Wątek: wymaz
    Co oznacza wynik wymazu z pochwy:Candida albicans - wzrost bardzo obfity, Lactobacillus sp. -...
  • Polecamy

    http://static2.medforum.pl/cache/logos/MYA17827_kobieta_laptop_kominek_ojoimages_cr-W300H200.jpgFot. ojoimagesWpływ menopauzy na starzenie się skóry
    Estrogeny uczestniczą w wielu zjawiskach immunologicznych...
    Twoja sugestia