Serwisy Medforum

Reklama

Reklama

Forum: Ginekologia - forum dla rodziny i pacjenta

(3)

Ginekologia - forum dla rodziny i pacjenta

Temat: ropień gruczołu Bartholina (994)

  • 11-11-2008 18:02:00

    Oj, musialałbyś popytać ginekologa co robić w takiej sytuacji. Skoro wyczuwasz tylko gulkę, ale nic Cię nie boli, to z pewnością torbiel. Nie bój się, niektóre kobiety to chodzą z takimi torbielami przez wiele lat i nic nim nie jest. Problem pojawia się, gdy dojdzie do zakażenia i tworzy się ropień (tzn. gruczoł Bartholina zaczyna wypełniać się ropą), wtedy boli okropnie i trzeba interweniować jak najszybciej.

    Jak ponad rok temu byłam w nieco podobnej sytuacji (ale nie byłam w ciąży), wyczułam dwie gulki po obu stronach pochwy, pani ginekolog powiedziała, że mam torbiele, ale w zasadzie nic nie trzeba z nimi robić, dopóki nie zrobi się ropień. Jednak ja nie chciałam czekać, przecież do zakażenia mogłoby dojść nie wiadomo gdzie i kiedy! Postanowiłam zlikwidować to w czasie wakacji.

    Jednak wyłuskiwanie torbieli to też pewien szok dla ciała. Myślę, że jako przyszła mama powinnaś odłożyć ten zabieg do czasu porodu. Trochę grzebania i nacinania przy pochwie, kilka dni osłabienia i bólów głowy (od znieczulenia) a potem ściąganie szwów itd. mogłoby Ci zaszkodzić. Nie martw się, dbaj o higienę intymnych miejsc, a wszystko będzie dobrze. Po porodzie mogłabyś zdecydować się na wyłuskiwanie (mimo wszystko lepiej mieć to draństwo z głowy).

    Ostatnia edycja: 11-11-2008 18:02:00
  • Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    12-11-2008 10:09:00

    Ja wlasnie leze i sie z tym mecze..juz 6 raz a zabiegow mialam 2...4 razy udalo mi sie wyleczyc antybiotykami, gruczol sam sie wchonal...mam nadzieje ze i tym razem tak bedzie...wyjde z tego to jade do profesorki takiej jednej zeby mi to usunela w cholere bo nie mam juz sil meczyc sie z tym co 3-4 miesiace...mam dosc

    Ostatnia edycja: 12-11-2008 10:09:00

    Jagoda20

  • 12-11-2008 10:58:00

    Witam serdecznie,

    ja miałam marsupializację i ....po 4 miesiącach powróciło..moja gin. namawia mnie na całkowite wycięcie ale ja sie jeszcze zastanawiam...chce poczytać troche

    Ostatnia edycja: 12-11-2008 10:58:00
  • Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    12-11-2008 11:47:00

    A ja sie nie zastanawiam juz...mialam to 6 raz mam dosc juz...po wyleczeniu teraz jade umowic sie na wyciecie bo z tym nie da sie zyc ciagle!!!

    Ostatnia edycja: 12-11-2008 11:47:00

    Jagoda20

  • 13-11-2008 16:23:00

    Witam wszystkie dziewczyny dotknięte problemem zapalenia torbieli Bartholina,

    Przedwczoraj dostałam wysokiej gorączki, dreszczy i bardzo źle się czułam. Przeleżałam parę godzin w łóżku, trochę się wygrzałam i doszłam do siebie. W czasie korzystania z toalety zauważyłam u sibie opuchnietą wargę sromową...przeraziłam się gdyż nigdy wcześniej nie spotkało mnie coś takiego. Myslalam, że być może jest to skutkiem jakiegoś otarcia, urazu i samo przejdzie. Niestey... mam wrazenie, ze opuchlizna się powieksza i zaczyna boleć (w pierwszy i drugi dzień nie bolało). Zaczełam szperac po internecie i znalazłam stronę gdzie opisane jest to schorzenie - podaja, gdyz może niektórym z Was trochę rozjasnic sprawę: http://images.google.pl/imgres?imgurl=www.jestemchory.pl/show_ryc.via%3Fid%3D273&imgrefurl=www.jestemchory.pl/chapter.via%3Fid%3D273&usg=__K_ujUXkoBI7hK3g9fIx7fWhjJdQ=&h=466&w=330&sz=18&hl=pl&start=1&tbnid=Zi1T1kXprY3cnM:&tbnh=128&tbnw=91&prev=/images%3Fq%3Dtorbiel%2Bgruczo%25C5%2582u%2Bbartholina%26gbv%3D2%26hl%3Dpl%26sa%3DG



    Od razu zrozumiałam co sie mi przytrafiło. Jestem przerazona, nie miałam pojęcia o istnieniu takich gruczołów. Wasze dyskusje są bardzo kształcące....przykre, ze nam sie to przydarza. Wspieram Was całym sercem!

    Ból u mnie sie nasila i boli przy chodzeniu i siedzeniu. Na szczeście gdy leże nie czuje zadnych dolegliwości. Jutro mam wizytę w prywatnym gabinecie - moja lekarka do której chodze od lat z NFZ jesy świetnym fachowcem, niestety najbliższe wolne terminy sa w przyszłym roku....moge do tego czasu nie przetrwać i nie mam zamiaru czekac. Zarejestrowałam sie więc do lekarki polecanej przez znajome. Jej diagnoza to tylko formalność. Licze na leczenie farmakologiczne, nigdy wcześniej nie miałam żadnych zabiegów czy operacji w szpitalu dlatego przeraża mnie myśl że miało by mnie to czekać.

    Dziś kupiłam maść ichtiolową i korę dębu...korzystam z Waszch rad i ból jakby jest mniejszy.

    Jestem załamana i wściekła, bardzo dbam o siebie. Przypuszczam jekie sa przyczyny - 2 tygodnie temu brałam antybiotyki, miałam infekcje dróg oddechowych, organizm sie osłabił. 3 dni przed pojawieniem się zapaleni byłam kilka razy na basenie, korzystalam z jakuzzi i saun, kapieli. Byż może czymś sie zaraziłam.



    Czekam na jutrzejsza wizyte i licze na jakiś cud. Trzymajcie się wszystkie! Napiszę jak bedę po wizycie.



    Ewa

    Ostatnia edycja: 13-11-2008 16:23:00
  • 14-11-2008 17:34:00

    Jestem po wizycie u lekarza...oczywiscie diagnoza potwierdziła sie. Lekarka stwierdziła, ze zapalenie nie jest jeszcze wystarczająco duże i rozległe zyby można było udac się z tym do szpitala, choć nie chcę nawet myślec jak duże musi być żeby cos z tym zrobić....boli okropnie.

    Przepisała mi antybiotyk doustnie (DOXYCYCLINUM) i do smarowania bedicort g, oprócz tego tantum rosa i kora dębu. Lekarka przestrzegła mnie natomiast przed stosowaniem maści ichtiolowej mówiąc, że maśc ma właściwości wyciagające a w leczeniu antybiotykami chodzi o to by zapalenie się rozeszło, wchłoneło.

    Dostałam również skierowanie do szpitala na wypadek gdyby zapalenie powiększyło się w celu ściągnięcia ropy.



    Mam nadzieję, że leczenie farmakologiczne pomoże, jestem wsciekła,,że mnie to dopadlo, nie moge chodzić ani siedzieć, ból jest nie do wytrzmania, a wg lekarki moze byc o wiele gorzej.



    Pozdrawiam wszystkie forumowiczki!

    Ewa



    Ostatnia edycja: 14-11-2008 17:34:00
  • 16-11-2008 16:23:00

    ...to znów ja...dalsza część mojej historii. Przez ostatnie 2 dni zwijałam się z bólu, jadlam antybiotyki, smarowałam maśćią, robilam okłady z tantum rosa, rumianku, nagietka, siemienia lnianego....i nic. Ból narastał, opuchlizna nie zmiejszała się a mój próg wytrzymalości na ból był 100 krotnie przekroczony. Za namową mojego męża postanowiłam wykorzystać wykorzystać skierowanie do szpitala. Pojechałam, na izbie przyjęć bardzo dobrze mnie przyjęli, lekarz odrazu zakwalifikował to do nacięcia i kazał zostać w szpitalu. Byłam przerazona bo nic ze sobą nie miałam do przepbrania. Po krótkim wywiadzie zdecydował się na znieczulenie miejscowe, chyba dlatego że była dopiero 2 godziny po posiłku. Wszystko trwało 10 minut, razem z przeprowadzonym wywiadem. Miejsce zostało zamrozone (na początku neprzyjemne uczucie) a potem nacięte. Nacięcie nic nie bolało, ale szczypało po tym znieczuleniu w sprayu. Wyleciało sporo ropy. Potem zalozenie sączka - dwukrotnie odczułam silne szypanie ale to podobno przez gumkę która trzeba było załozyc.

    Dostałam ogromną gazę i ku mojemu zaskoczeniu bylo po wszystkim - lekarz kazalłsię ubrać i iśc do domu. Pytal na ile dni chcę L-4. Stwierdziłam że na 3 dni wystarczy. Wszyscy byli bardzo mili, przy zabiegu asystowały dwie pielęgniarki z czego jedna podtrzymywala mnie na duchu

    Za dwa dni mam isc do swojego ginekologa na zdjęcie sączka, ale jeśli sam wypadnie to mam sie tym nie martwic.



    Teraz czuję wielka ulgę, nic nie boli choć boje się wykonywac gwałtowniejszych ruchów.

    Dziewczyny napiszczie czy czułyście jakiś dyskomfort przy załozonym sączku, boję się żeby mi nie wypadl za szybko. Aktualnie gaza którą dostalam w szpitalu jest przyklejona do mojego ciała, boje się zeby sączek nie wypadł...

    Wspieram Was wszystkie i trzymam kciuki żeby zdarzalo nam sie to jaknajrzadziej.



    Chcę dojsc do siebie a potem będę robiła wszystko aby nie przytrafiło mi sie to znowu.



    Ewa

    Ostatnia edycja: 16-11-2008 16:23:00
  • 16-11-2008 21:47:00

    Hejka ja też mam 23 lata i usunełam ten gruczoł w szpitalu, dostałam skierowanie i usunełam, operacja była ze znieczuleniem w krzyż i leżałam ok 6 dni bardzo szybko dochodze do siebie coraz więcej mogę siadać, zakładają szwy rozpuszczalne i jest okej namawiam na operacje bo z tego torbiel może się robić a czyszczenie nic nie da. Powodzenia

    Ostatnia edycja: 16-11-2008 21:47:00
  • 16-11-2008 21:47:00

    Hejka ja też mam 23 lata i usunełam ten gruczoł w szpitalu, dostałam skierowanie i usunełam, operacja była ze znieczuleniem w krzyż i leżałam ok 6 dni bardzo szybko dochodze do siebie coraz więcej mogę siadać, zakładają szwy rozpuszczalne i jest okej namawiam na operacje bo z tego torbiel może się robić a czyszczenie nic nie da. Powodzenia

    Ostatnia edycja: 16-11-2008 21:47:00
  • 17-11-2008 10:39:00

    witajcie bartolinki



    zastanawiam się czym bym ten zabieg, który mialam pół roku temu. mam nadzieję, ze jak go opiszę to może pomożecie mi - co to takiego było, bo niestey nie mam przy sobie karty wypisu.

    To było ze mną tak: 4 lata temu pierwszy raz zrobił mi sie ropien- pojawił się urósł do wielkości pięści człowieka dorosłego i pękł, chodzilam tak przez 3 lata, bo żaden ginekolog nie potrafił mi powiedzieć co to jet, aż wreszcie rok temu trafiłąm do szpitala, już mieli mi to zmarsupializować, ale pękł wiec nic z tego nie wyszło i wtedy pojawił mi się w maju, wtedy wiedząc co mają mi zrobić znów poszłam do szpitala. Położyli mnie na stół, uspali mnie i po jakichś 2 godzinach obudziłam się, byłam cała zakrwawiona, minęły jeszcze ze 2 godziny i wypisali mnie ze szpitala, cały czas czułam ze jest jeszcze te cholerne maleństwo. Nastepnego dnia wieczorem podczas czynności higienicznych wypłynął stamtąd sączek. Po tygodniu zgłosiłam sie do kontroli i wszystko było ok.

    Zastanawiam sie co to był za zabieg, bo nie było zadnych szwów, a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo, wczoraj znów poczułam to dziwne uczucie, które zawsze mi towarzyszy powiększaniu się gruczołu, jeszcze jest malutki ale już mnie niepokoi bo mial nie wracac.

    Czy to co mi zrobili ostatnio to byla marsupializacja??



    Pozdrawiam Was wszystkie i życzę powrotu do zdrowia

    Karolina

    Ostatnia edycja: 17-11-2008 10:39:00

Zobacz inne dyskusje

  • zapytania
    Wątek: cytologia
    Witam, w kwietniu miałam robioną cytologie wyszła II pap i infekcja, brałam...
  • Witam! Lekarz przepisał mi Provere na wywołanie miesiączki i Bromergon na...
  • Witam w poniedzialek o godzinie 13stej chlopak nie zdarzyl wycignac ze mnie swojego penisa ale...
  • agnus0
    Witam,Przypadkowo wstawiłam wątek na niewłaściwe forum.Wysyłam do...
  • Polecamy

    http://static2.medforum.pl/cache/logos/juf15002_kobieta_ciaza_dom_ogrod_szczescie_brzuch_ojoimages_cr-W300H200.jpgFot. ojoimagesBól spojenia łonowego.
    Ból w obrębie spojenia łonowego spowodowany jego...
    Twoja sugestia