12 użytkowników online: 4614
  O grupie   Forum   Wiadomości   Artykuły   Porady   Ludzie  
                         
OTWARTA / dla pacjentów
Ciąża
  • Założyciel:
  •  
  • Data powstania: 01-06-2010
  •  
  • Ostatni post: 29-07-2010, 15:51
  • Ilość członków 149
  •  
  • Tematów na forum: 123
  •  
  • Artykuły: 138
  •  
  • Wiadomości: 372
  •  
  • Porady: 103
Oceń grupę: 
1 2 3 4 5
 (5.0)
Wszystko na temat wspaniałego czasu oczekiwania na nowe życie.

Dlaczego warto dołączyć do tej Grupy

  • poznasz ludzi o podobnych problemach zdrowotnych
  • podyskutujesz na konkretny temat, który Ciebie interesuje
  • będziesz na bieżąco informowany/a o nowych wątkach i wypowiedziach
Kiedy ciąża po PORONIENIU???
smile frown biggrin wink eek cool confused razz mad arrow exclaim evil cry cheesygrin

Nie chcesz wpisywać KODU? Nie chcesz być anonimowy?
Zaloguj się lub stwórz konto w serwisie.
 

Ostatnie posty w wątku: Kiedy ciąża po PORONIENIU???

  • Data dodania: 27.07.2010 15:51

Witam wszystkie dziewczyny które straciły swoje maleństwo!!! Mi też to się przytrafiło, poroniłam w 12 tc( poronienie zatrzymane). Od początku ciąży czułam się rewelacyjnie, nic mi nie dokuczało aż do tego feralnego dnia kiedy dostałam lekkiego plamienia, szybko szpital, badanie USG i tu szok! Ciąża nie rozwija się prawidłowo, właściwie przestało rozwijać się w ok.6 tc. Miałam wyłyżeczkowanie macicy. Bardzo pragnęłam tego dziecka i chciałabym jak najszybciej starać się o drugie,lekarz powiedział że za 3 miesiące "do roboty" ale nie wiem czy wytrzymam tyle czasu. Boję się że historia się powtórzy. Narazie czekam na wynik histopatologiczny i muszę iść na kontrol ale nie minęło 2 tyg. od zabiegu a ja już czuję się dobrze. Nawet pobolewają mnie chyba jajniki tak jak na owulację. Trzymam kciuki za nas wszystkie starająće się o dziecko. Czy któraś z Was po krótkim czasie po poronieniu zaszła w ciążę i czy udało się szczęśliwie donosić?

  • Data dodania: 21.07.2010 20:04

Witajcie.
dołączam się do Was w bólu-straciłam swojego aniołka 28 czerwca frown
Wyjechałam na urlop w góry (obwiniam się do dziś za to)prawdopodobnie zmiana klimatu była winą.co za diabeł podkusił mnie żeby tam jechać.czekam teraz na wyniki może one coś wykażą i przyznam szczerze ,że bardzo ich się boje ponieważ wczoraj dzwoniłam do szpitala w którym poroniłam czy są już moje wyniki to powiedziano mi żebym PILNIE udała się z wynikiem (jak przyślą) do lekarza.tak strasznie mnie nastraszyli,że już wszystkie najgorsze myśli mi do głowy przychodzą frown

  • Data dodania: 14.07.2010 14:34
Gość 2007-07-22 19:04:00 poronilam kilka dni temu w 9 tygodniu nic nie wskazywalo na to ze jestem w ciazy. Mialam regularne miesiaczki czulam sie rewelacyjnie nie mialam zadnych objawow o ktorych zawsze slyszalam od dziewczyn ciezarnych. Az dostalam miesiaczke po raz kolejny lecz juz bardziej obfita po 3 dniach zabralo mnie pogotowie z bolami partymi i dopiero wtedy dowiedzialam sie ze jest ciaza bardzo sie ucieszylam ale...... niedlugo po krutkiej chwili lekarz oznajmil ze dzidzi nie bije serduszko. Dziewczyny jak sobie z tym poradzic jak z tym żyć mam wielkie wsparcie w mezu i rodzinie ale caly czas obwiniam siebie bo gdybym wiedziala lub cos czula to moje dziecko by zylo nie wiem co dalej




Ja poroniłam w 11 tygodniu. Wiedziałam o dziecko i bardzo się cieszyłam...oboje się cieszyliśmy. Niestety serce przestało bić. Ja też nie miałam żadnych dolegliwości dlatego tym bardziej cieszyłam się że mogę przeżywać ten czas tak radośnie i żyłam jak dawniej.Nie paliłam ,nie piłam , zdrowo się odżywiałam, nie przemęczałam się. Nigdy nie myślałam że mi się to przydarzy ale wiem że to nie moja wina.
Natura sama reguluje ciąże, słabe chore po prostu odrzuca. Nie ma też co obwiniać lekarzy że może nie zatrzymali poronienia albo nie zapobiegli mu. W większości przypadków nie można mu zapobiec a jeśli się zacznie to NIKT go nie zatrzyma. TO NIE JEST NASZA WINA.Tez mam koleżanki które paliły i nie szczególnie się oszczędzały a ich dzieci biegają dziś zdrowe. TO NIE NASZA WINA!
  • Data dodania: 28.06.2010 13:29

Hej dziewczyny!
U mnie poronienie nastąpiło nie całe 2 lata temu. Od tej pory mam cały czas problemy zdrowotne.. Kiedy trafilam do szpitala lekarze na początku nie wiedzieli co mi jest. Chociaż zostali poinformowani, że testy ciążowe wychodziły mi pozytywne. Dopiero w momencie kiedy doktor K. wrocil z urlopu dowiedzialam sie co konkretnie mi dolega. Mialam mimo wszystko duzo szczescia, ze na niego trafilam.. Duzo by to wszystko opisywac. Poprostu okazalo sie, ze lekarz, do ktorego zawsze chodzilam to bez watpienia pseudolekarz! Teraz mam problemy z zajsciem w ciaze chociaz bardzo sie staramy. Jednak wierze, ze kiedys w koncu nam się uda smile Nie mysle o tym, ze znowu moze sie sytuacja powtorzyc, bo jestem pelna nadzieji, a swiat nalezy do odwarznych.. Prawda?? smile
Pozdrawiam wink

  • Data dodania: 26.06.2010 14:30

No to trzymamy mocno kciuki !!!
Odezwiesz się jak będziesz z dzidziusiem w domku, oby był silny i rósł zdrowo
Marina

Reklama

Reklama