Dla tych ktore usunely i zaluja polecam strone: http://doscmilczenia.blogspot.com/
Tym ktorzy twierdza ze embrion, zygota itp nie ludzkie zycie stanowczo sie sprzeciwiam.
Potencjalem ktory moze stac sie zyciem mozemy nazywac plemnika lub sama komorke jajowa. W momencie kiedy te dwa potencjalys ie ze soba lacza mowimy juz o zyciu ludzkim. Nie wazne czy to polaczenie ma miejsce w ciele kobiety czy w probowce. Jest to ludzkie zycie. Wlasnie w tym samym momencie kiedy plemnik laczy sie z jajeczkiem- wiadomo juz czy ten dany czlowiek jest chlopcem lub dziewczynka. wiemy jaki bedzie mial kolor wlosow i oczu.
W 6 tygodniu zaczyna bic serce.
Embrion to pierwszy etap w ludzkim zyciu. Taki jak niemowlectwo, wiek szkolny, straczy.
Aborcja czy to famakologiczna czy chirurgiczan jest pozbawieniem zycia ludzkiej osoby. A najgorsze jest to iz ta mala osobka nie moze zaprotestowac- zabija ja wlasna matka.
Jaka jest roznica pomiedzy zabiciem juz narodzonego dziecka a tego malestwa bedacego jeszcze w lonie matki?? Taka ze nie widac jak dokonuje sie tego zabojstwa? Ze niby dziecko nie czuje? (takim mysleniem mozemy pozabijac ludzi w spiaczce i nie mozemy nazwac tego morderstwem).
nie oskarzam Was. Kobiety ktore chca zabic sa w ciezkiej sytuacji. Nie widza drogi, mozliwosci urodzenia. Ale jest pomoc.
Jezeli chcesz zabic z powodu niskich dochodow braku pieniadzy dlaczego nei skontaktujesz sie z organizacjami pomocy, dlaczego nie napiszesz do mnie.
Co do adpocji. Ludzie ludzie. Dzieci w domach dziecka ktore tak cierpia to przede wszytskim dziaciaki starsze zabrane z patologicznych rodzin. Noworodki sa w "tak duzym zapotrzebowaniu" ze w rodzinach adpocyjnych znajduja sie bardzo szybko".
Znajoma chciala adpotowac malego dzidziusia. Powiedziano jej zeby na noworodka nie liczyla. Te ktore leza w szpitalach to zdieci, ktorych matki nei chca sie zrzec praw rodzicielskich.
A poza tym sa w PL rzesze ludzi ktore dana kobiete w ciazy "wynagrodzilyby" za trud jaki poniesie w rodzeniu dziecka. Poczytajcie fora o surogatkach itp.
Pewnie- zaraz zaczniecie na mnie krzyczec ze co mi do tego, ze to nei moje dziecko. Ale mam obowiazek aby chronic zycie ludzkie, nie moge siedziec i patrzec jak bezkranie zabija sie w naszym kraju.
Do tego sama bylam w ciazy dwa razy. Pierwszy syn urodzil sie po pierwszym roku (medycznych) studiow. Na koncie mialam wtedy 0zl. Tragedia? Przyjelam dziecko z miloscia i nie zaluje ani na chwile. Drugi urodzil sie w polowie trzeciego roku.
A ja pne sie po "stopniach kariery". pewnie ze jest ciezko.Ze musze pracowac wiecej. Ale przez psiadanie dzieci nauczylam sie jak nie trwonic czasu, jak wykorzystywac kazda chwile.
Slyszalam gdzies ze najlepsza szkola jest posiadanie dzieci. I zgadzams ie z tym.
powiem Wam jedno. Ludzie na roku mi zazdroszcza. Przynosze zdjecia ukochanych pociech i wszytscy sie smieja. Wszyscy.
Patrze na te dziewczyny ktore nie przyjely swoich dzieci, ktore zabily. I widze w ich oczach taka zalosc i zazdrosc. Mogly miec to samo.
Od jedenej chlopak i tak odszedl, a zabila zeby go przy sobie zatrzymac. Druga zabila by skonczyc studia i sie ulozyc. Dzis ma takie wyrzuty ze studiow pewnie nie ukonczy. Wpadla w nalogi (seks i alkohol).
Rozumiem ze na poczatku wszytsko moze wydawac sie trudne. Ale czasmi na radosc z ciazy i dzieci trzeba poczekac. trzeba dac sobie rade.
Dlaczego kobiety nie chca walczyc o swoja godnosc? Nie rozumiem.
Pomoge naprawde kazdej kobiecie jelsi tylko nie zabije.









