Serwisy Medforum

Reklama

Reklama

Forum: Ginekologia - forum dla rodziny i pacjenta

(3)

Ginekologia - forum dla rodziny i pacjenta

Temat: Streptococcus agalactiae B. (424)

  • 24-04-2008 17:57:00

    Dobrze znam te dolegliwości!!!to straszne, uciążliwe, nawet nie mamy z mężem ochoty na zbliżenia, bo oboje mamy tą paskudę. rzeczywiście sok z cytryny jest ok. ręczniki jednorazowe też są ważne. do tego lactovaginal co 2 dni na noc i da się żyć.

    a propos ciąży to dziś dostałam okres - po 6 dniach spóźnienia!!! trochę mi było przykro, ale nie ma tego złego. byłam już u swojego gina, przepisał mi furagin i macmiror. myślę że w połączeniu z naturalnymi wspomagaczami będzie ok. jestem przecież po autoszczepionce która miała podnieść moją odporność.



    myślę też ze większość z nas ma tą bakterię tylko u niektórych się uaktywnia. ja też mam zdrowego 3 letniego synka i przy porodzie nie było mowy o żadnej bakterii.

    pozdrawiam Cię.

    ASKA

    Ostatnia edycja: 24-04-2008 17:57:00
  • 26-04-2008 15:06:00

    Hejka

    pozdrawiam Was gorąco i dziękuję, czuje się lepiej wiedząc,iż nie przechodzę przez to sama.

    Wczoraj znowu musiałam pojechać do lekarza, bo od wtorku się leczę macmirorem i flumygonem i tak jak pisalam nie ma żadnej poprawy, nawet momentami dolegliwosci się nasilają.

    Lekarz stwierdził, iż wygląd pochwy wskazuje na to,że nie ma żadnego stanu zapalnego i podejrzewa u mnie alergię...gdyż kuracja którą mi przepisał powinna przynieść pożądany rezultat, a, dziwne,że objawy nie ustapiły. Przepisał mi zyrtec na alergię i kazał przyjść za trzy dni. Zażyłam wczoraj jedną tabletkę i dzisiaj rano kolejną i na razie nie czuje się lepiej. No cóż czas pokaże, co będzie dalej. Ale trudno być dobrej mysli mając paskudne swędzenie. Ilona

    Ostatnia edycja: 26-04-2008 15:06:00
  • 28-04-2008 22:30:00

    Hej dziewczyny. Dziś się dowiedziałam że też mam tą bakterię. Ale nie panikuję. Dostałam Erythromycinum (lekarz nie daje gwarancji że zadziała...i z tego co czytam miał rację). Mogę się bez obaw starać o kolejnego maluszka ( w styczniu poroniłam w 19tc) a gdybym się nie pozbyła tej bakteri to przed samym porodem dostanę dożylnie amoksycylinę. Bądźcie dobrej myśli Pozdrawiam

    Ostatnia edycja: 28-04-2008 22:30:00
  • 08-05-2008 21:59:00

    mam dobre wieści, chociaż jeszcze się nie cieszę, bo boje sie,że to może nie potrwać długo, ale od tygodnia jest ogromna poprawa!!!!!!! nie wiem czyja to zasługa, bo robiłam irygacje z gencjany, nasiadówki z kory dębu, pozbyłam sie stringów no i zażywam zyrtec na alergię!? nie stosuję diety, chociaz lekarz kazał wyeliminować pewne produkty z mojego menu, ale jak tu nie jeść lodów i czekolady... mam nadzieje, że moje problemy się skończą, chociaż tej paskudy się nie pozbyłam, dalej jest w pochwie i pęcherzu.

    pozdrawiam was wszystkie

    Ostatnia edycja: 08-05-2008 21:59:00
  • 14-05-2008 21:20:00

    Nigdy wcześniej w posiewie moczu ani w wymazie z kanału szyjki (także podczas ciąży)nie wychodziła mi ta bakteria aż do feralnego dnia kiedy w 26 tyg. odeszły mi wody, zaczęły skurcze i urodziły się dziewczynki -bliźniaczki. Jedna zmarła nast. dnia a druga żyje ale przeszła wiele (zbyt wiele):wylewy,wodogłowie wewn.posocznice,straszną żółtaczke,dysplazje oddechowa, retinopatie. Dziś ma ponad rok:nie widzi,padaczka, porażenie.Z wymazu po porodzie wyszedł :streptoccocus agalactiae i e.coli które mogły przyczynić się do pękniecia pęcherza i odejścia wód, skurczy a tym samym do wcześniactwa i jego powikłań. Mój gin twierdzi że to niemożliwe żeby bakterie (których rzekomo 3 tyg wczesniej nie było w posiewie, wymazie) doprowadziły do tego.

    Chciałabym 2 dziecko. Z posiewu wyszedł mi i mężowi streprococcus agalactiae.(wrażliwy na ampicylina,nitrofurantoina) Dostałam Amoksiklav, MAcmirror,Flucofast.Zobaczymy co to da.

    Skąd się to cholerstwo wzięło ?

    Ostatnia edycja: 14-05-2008 21:20:00
  • Reklama

  • 14-05-2008 22:31:00

    Błagam pomóżcie mi! Dowiedziałam się, że jestem nosicielką S. agalactiae lekarka zapisała mi Sterovag i doustnie provag. Naczytałam się dość opinii innych forumowiczek na temat tego wstrętnego paciorkowca ale chciałabym wiedzieć co moge zrobic dla swojego organizmu poza lekami. Słyszałam coś o diecie? Czy czekolada szkodzi to prawda? I co z partnerem, seksem i z oralnym? prosze o pomoc......

    Ostatnia edycja: 14-05-2008 22:31:00
  • 04-06-2008 17:01:00

    właśnie, a co z analem o seksem oralnym? i jeszcze jedno jak wygląda krew miesiączkowa? jakies czarne wymazy, lub brązowe? u mnie juz niby wszystko dobrze od około 3 miesiecy a ta ktew dalej taka pierwszego i ostatniego dnia prawie czarna lub brązowa. jeśli któraś wie, lub zna odpowiedzi, przede wszystkim na 2 dierwsze pytania, pomózcie proszę. pozdrawiam

    Ostatnia edycja: 04-06-2008 17:01:00
  • Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    08-06-2008 15:51:00

    Witam,

    od wielu miesięcy pojawiały się u mnie ciągłe infekcje, chodziłam do lekarzy w Medicover w Krakowie, zapisywano mi leki na grzybicę, głównie nystatyne, metronidazol, clotrimazolum; również antybiotyki doustne dla partnera.



    Ponieważ objawy swędzenie i pieczenie pojawiały sie zaraz po pierwszym stosunku mimo stosowania lactovaginalu i vagicalu po okresie leczenia; poprosiłam o skierowanie na posiew z pochwy, i wyszło że nie mam grzybicy, ale mam bakterie Eschericha Coli wzrot mierny oraz Streprococcus agalactiae B wzrost średnio obfity.



    Lekarz do którego tym razem trafiłam powiedział mi że te Coli są z pupy (i zasugerował brak odpowiedniej higieny, lub kwestię publicznych toalet), natomiast co do Streptococcus nie powiedział za wiele.

    Przepisał mi i partnerowi antybiotyk Ciphin 500 zawierający cyprofloksacynę (10 tabletek 1 co 12 godzin) oraz dopochowe globulki robione recepturowo, zawierające nystatynę i też cyprofloksacynę. W antybiogramie wyszło że obie bakterie są wrażliwe na ten antybiotyk.

    Powiedział również aby brać lactovaginal po okresie leczenia i przyjść na badanie kontrolne po następnej miesiączce.



    Mam nadzieję że to leczenie mi pomoże, bo na prawdę nasze życie seksualne padło i oboje czujemy się z tym fatalnie, u mnie powoduje to dodatkowo niższę samoocenę, czuje sie po prostu gorzej. Dodam że partner nie odczuwa żadnych dolegliwości, a ja nie jestem w stanie wytrzymać stosunku, bo boli, a potem to już tylko swędzenie i pieczenie aż do zastosowania kolejnych leków.

    Jestem w drugim dniu zażywania antybiotyku i faktycznie swedzienie i pieczenie ustało. Lekarz prosił abyśmy powstrzymali sie od stosunków przynajmniej w pierwszym tygodniu kuracji globulkami.



    Jestem ciekawa, czy faktycznie może być tak, że tą bakterię przenosimy z śliną, bo ja nie miałam stosunków analnych nigdy. Tego lekarz mi nie powiedział, ale z pewnością po skończonej kuracji zrobie sobie również wymaz z gardła na Sławkowskiej 17 w CBM (wejście od ul. Jana 22).



    Inna rzecz, zastanawiam sie jeszcze, czy te bakteria np mogą pochodzić od zwierząt, mam królika być może roznosi te bakterie, wchodząc na pościel.



    Ponieważ niedługo planuję zacząć starać się o dziecko, prosze Was kochane forumowiczki o namiary na dobrego lekarza w Krakowe, najchętniej na Ujastku, bo chyba tam zdecyduję się rodzić.



    Pozdrawiam i życzę Wam zwycięstwa w walce z tymi wstrętnymi bakteriami.



    Będę wdzieczna za wszelkie porady.

    Ostatnia edycja: 08-06-2008 15:51:00
  • 08-06-2008 17:10:00

    witam ponownie. ja pisałam na forum juz wiele razy, w kazdym razie jestem około 3,5 miesiąca wreszcie bez tej durnej bakterii, i nie ma pieczenia ani swędzenia, w lipcu ide na kontrol. tylko ze nasze zycie małżeńskie( jestesmy,małzeństwem od przeszło roku) a leczenie trwało tez prawie tyle nie liczac wczesniejszych prób, legło zupełnie w gruzach, i ja nie wiem czy to sie da jeszcze odbudowac. jest strasznie ciężko nam sie teraz zblizyc do siebie, a jeszcze praca, kłótnie i znów praca, i urlop tylko raz w roku, jak sobie z tym poradzic, oddalilismy sie od siebie zupełnie. pomóżcie forumowiczki, bo ja niewiem jak dalej. a tak miało byc pieknie...

    Ostatnia edycja: 08-06-2008 17:10:00
  • 08-06-2008 19:42:00

    no rzeczywiście to jest ogromny problem i jeśli ktoś tego nie przeżył - to nie zrozumie. ja też byłam w krakowie na sławkowskiej i tam robiłam autoszczepionkę - nie pomogła!!! z bakterią borykamy się już od 2 lat i nic. poddaliśmy się i staramy się o 2 dziecko, ale jesteśmy w ciągłym strachu czy wszystko będzie dobrze, czy to dziadostwo nie wpłynie na rozwój maleństwa. lekarze zapewniają że RACZEJ nie, ale kto wie???

    a życie seksualne ...no cóż... rzeczywiście ciężko czerpać przyjemność ze zbliżenia kiedy się wie że w trakcie i po bedzie masakra...

    ja też niestety mam ciągłe pieczenie i swędzenie i są dni ze cały dzień nie mogę o niczym innym myśleć.

    myślę jednak że oddałabym wszystko i niech mnie piecze do końca życia, byleby mieć zdrową dzidzię.

    ASKA

    Ostatnia edycja: 08-06-2008 19:42:00

Zobacz inne dyskusje

  • Witam, przez około 2 lata brałam regularnie mercilon, 2 miesiące temu...
  • Witam,przeczytałam, że poza pierwszą wizytą u danego ginekologa (bo...
  • co to jest, jak leczyć?
  • Wątek: Wizyta
    8 stycznia jestem umówiona na wizytę u ginekologa (czekam od października)...
  • Polecamy

    http://static2.medforum.pl/cache/logos/bakterie_istock_000003187348xsmall_cr-W300H200.jpgFot. iStockRzęsistkowe zapalenie pochwy
    Jest to zapalenie pochwy wywołane przez pierwotniaka –...
    Twoja sugestia