Ginekologia - forum dla rodziny i pacjenta

Najnowsze na forum
ginekologia
Oceń forum: 
 (3.4)
      Ginekologia - forum dla rodziny i pacjenta
       O grupie Forum  Wiadomości (304) Artykuły (124) Porady (30) Społeczność (2713) Szukaj  
                     

      Forum - Ginekologia - forum dla rodziny i pacjenta

      zabieg łyżeczkowania [54]

      • Najnowszy komentarz w tym wątku
      •  
      • Dodano: 11-10-2010, 11:23
      •  
      •  
      •  
      •  
      Dziewczyny mam problem w zeszlym tygodniu mialam usg okazuje sie ze moj plod obumarl jutro mam zabieg lyzeczkowania boje sie ze mi cos uszkodza i ze nie bede mogla miec juz dziecka pomozcie boje sie na dzien dzisiejszy jestem w 10 tyg ciazy poza tym dodam ze jestem w niemczech . chcialabym wiedziec czy to boli moj strach jest okropny proosze dodajcie mi wsparcia
      • Dodano: 17-09-2007, 19:02
      •  
      •  
      •  
      •  
      Bardzo proszę o pomoc. Jutro mam się stawić w szpitalu na zabieg łyżeczkowania (jajo płodowe jest puste 10 t.c. ) Niestety nie mam pojęcia jak mam się przygotować o ile wogóle mozna sie na to przygotować? Nie wiem ile czasu będę musiała spędzić w szpitalu, co mam ze sobą zabrać? cry cała ta sytuacja mnie przerasta, nie potrafię jeszcze przyswoić samej informacji o zabiegu a tym bardziej racjonalnie myśleć o tym co powinnam mieć ze sobą. Czy tai zabieg zawsze jest wykonywany pod narkozą? Z góry bardzo dziękuję za pomoc.
      • Dodano: 17-09-2007, 23:24
      •  
      •  
      •  
      •  
      HEj. Ja też miałam mieć zabieg łyżeczkowania ale wszystko samo się u mnie oczyściło i ominęło mnie to ( też miałam puste jajo płodowe). Nie masz co się martwić, zabieg jest w znieczuleniu więc nic nawet nie poczujesz. Wiem tylko że musisz być na czczo. Głowa do góry, wszystko będzie dobrze. Powodzenia. Monika
      • Dodano: 18-09-2007, 01:30
      •  
      •  
      •  
      •  
      czesc mialam łyzeczkowa w lipcy 8tydz ciaza obumarła ;( bardzo to przezylam przykro mi ze i tobie sie to przytrafilo wiem co penwie przezywasz..ale nic sie nie boj to nic nie poczujesz daja ci narkoze to trwa krociutko z 20minutek pozniej jak dojdziesz do siebie w tym samym dniu cie wypisza ja tak mialam rano mi to robili a o 15 juz bylam w domciu pamietaj byc na czczo nic nie pij nic nie jedz!
      • Dodano: 18-09-2007, 16:37
      •  
      •  
      •  
      •  
      Dziękuję za słowa otuchy. Jestem już w domu. Co prawda nie poszło tak łatwo, jak u Was. Rano dostałam tabletkę dopochwowo, po 30 min, miałam dreszcze i skurcze a z minuty na minutę nasilały się. Tak czekałam 3 godziny - oby nigdy więcej, to były najgorsze 3 godziny w moim życiu. Kobiety, które rodzą, ten okropny ból mają wynagrodzony kochanym maleństwem, a ja ... Ale tak podobno jest najlepiej dla kolejnej ciąży jeśli macica sama się częściowo chociaż oczyści, niż lekarz miłby wyrywać z niej wszystko, Ból jest koszmarny, ale mnie uprzedzano, choć podobno nie wszystkie kobiety tak samo mocno reagują jak ja icon_cry.gif gdy zaczęłam krwawić zdecydowano się na zabieg. Z tego bólu mam luki w pamięci. Zasnęłam szybko, a gdy się obudziłam już na swoim łóżku, poczułam, że nic mnie nie boli, poza psychiką - płakałam jak dziecko. Jeszcze przed USG w szpitalu miałam nadzieję, że to pomyłka - niestety. Spałam jeszcze 4 godziny i do domu. Co do przygotowań, to zadzwonilam jeszcze wczoraj na oddział i położna podała mi listę niezbędnych rzeczy w tym pieluszki higieniczne bella dla niemowląt, które będą niezbedne i o których bym nawet nie pomyślała. (są bardziej chłonne niż największe podpaski) Poza tym -lekarze, szpital i opieka bardzo dobra, nie sądzilam, że tak będą taktowni i wyrozumiali na wszystkie moje jęki, łzy i bóle. Tak jakby wiedzieli doskonale co przeżywam. No i najważniejsze - był ze mną mąż - to naprawdę pomaga jeśli, jest ktoś bliski, otrze łzy i bedzie trzymał za rękę w tak trudnej chwili.
      • Dodano: 18-09-2007, 16:42
      •  
      •  
      •  
      •  
      Zapomnialam dodać, że u mnie to był 11 t.c więc nikt nie dawał szans na to, że macica się sama oczyści - może też dlatego tak bardzo bolało
      • Dodano: 18-09-2007, 17:05
      •  
      •  
      •  
      •  
      Bardzo mi przykro ... ja też straciłam maleństwo w 11 tc i nie było szans na samooczyszczenie się macicy.

      Miałam zabieg łyżeczkowania ale pod narkozą.

      Dziś po 9 miesiącach od zabiegu jest dobrze ... wszystko się wygoiło .... jednak rana w sercu została i będzie krwawić już zawsze.

      Pozdrawiam cieplutko - Corella
      • Dodano: 19-09-2007, 20:47
      •  
      •  
      •  
      •  
      ja tez mialam usuwana w ipcu i nie dostawalam okresu dosc dlugo dostalam pare dni temu ale az skrzepy mi szly i juz 3 dzien bardzo duzo mi leci:/ czy to nrmalne aby az tyle mi lecialo? mieliscie tak?prosze napiszcie
      • Dodano: 01-07-2008, 14:01
      •  
      •  
      •  
      •  
      ja tez mam miec lyzeczkowanie jutro z rana ale nie jestem w ciazy i nie bylam poprostu mam bardzo obwite miesiaczki czy to mozliwe czy lekarz nie mowi mi calej prawdy prosze napiszcie mi bardzo sie boje
      • Dodano: 17-07-2008, 13:20
      •  
      •  
      •  
      •  
      Ja miałam wczoraj taki zabieg... puste jajo płodowe...

      Do szpitala trzeba wziąść koszulkę nocną, szlafrok, klapki, coś do czytania najlepiej też.

      Ja jak pojechałam na 8:30 to w domu byłam dopiero po 21...

      Trzeba być na czczo.

      Zabieg w ogólnej narkozie, po ok 15 minutach jest po wszystkim.

      Jak się zaczełam budzić to niestety wszystko mnie tam strasznie bolało więc dostałam czopek przeciwbólowy.

      Trafiłam na pielęgniarki, które w ten dzień miały strasznego focha i niestety nie wspominam tego za dobrze...

      Jak jeszcze nic nie kontaktowałam to pielęgniarka kazała mi samej sobie wsadzić czopka... Ciekawe jak? Naszczęście był przy mnie cały czas mąż i to on to zrobił, jak przynieśli obiad to ciekawe jak miałam go zjeść jak nie mogąłm się podnieść? On mi pomógł. A jak wstałam do toalety to pociekła mi krew po nogach to na moją prośbę pielęgniarka z łaską dała mi lignine... normalnie przesada...

      Acha, najlepiej wziąść jeszcze podpaski - mi się bardzo przydało bo na pielęgniarki nie miałam co liczyć...

      No i pomoc męża lub innej bliskiej osoby nieoceniona.



      Nie mogę się z tym pogodzić... icon_frown.gif

      • Dodano: 17-07-2008, 13:21
      •  
      •  
      •  
      •  
      Acha, byłam w 10 tc

      Podobne dyskusje

      Ankieta

        

      NFZ to:

      Konkurs na forum
      Konkurs tematyczny