Hej dziewczyny

U nas też pogoda piękna

Nie za ciepło, nie za zimno w sam raz, dla mnie mogłoby tak być cały rok gdyby nie te nocki zimne...
U nas w miarę ok, Oli zadowolony z przedszkola, koleżanka jego przytula go jak ten przychodzi, przedszkolanka mówi, że dzieci go lubią bo jest bardzo towarzyski

Choc wiadomo ma wady, jak mu zwróci uwagę to strzela focha i mówi, że idzie do domu

Natomiast u mnie obaj kaszlą już jakiś czas, pokasłują w ciągu dnia, kaszel mają mokry ale Oli chodzi do przedszkola, pytałam przedszkolanki czy kaszle w przedszkolu ale mówi, że nawet nie zwróciła uwagi. Do lekarza nie idę bo nic oprócz tego im nie jest ani katarku ani nic, są żywi i normalnie się zachowują, daje im tylko kropelki na kaszel. Mój Oli już chyba uodporniony i organizm sam sobie radzi z chorobami- tyle co on się wychorował to masakra. Odporność ma po tacie, mój M, też często łapie przeziębienia, ja natomiast nie pamiętam kiedy chorowałam chyba w gimnazjum ale to na anginę ropną, później gdzieś w liceum ale to z lekką gorączką chodziłam do szkoły i samo przechodziło. Gabryś mam nadzieje nie będzie tak chorował, jak do tej pory to łapie coś od Oliwiera ale nic poważnego- odpukać

MAGDA to daj znać jak tylko zrobisz
test- to normalne, że się obawiasz...Ja też się obawiałam jak już dowiedziałam się, że jestem w
ciąży. Ale jakoś to poszło. Początek był najgorszy gdy Gabryś był maleńki, ale teraz już sam się ładnie zabawi, czołga się po podłodze. Gdyby jeszcze spał w nocy

Czy śpi w łóżeczku czy ze mną na łóżku to marudzi wierci się i w ogóle. Nie wiem czy na zęby czy może raczej w brzuszku go kręci ale ma tak od urodzenia więc nie wiem na co zwalać...Trzeba to jakoś przetrwać i już.
Zima jesień idzie tzreba kupić jakieś ciuchy buty a nie wiem skąd wziać na wszystko kase, chyba zimę w adidasach przechodzę

masakra jakaś.
A tak poza tym to poszła bym na jaką imprezę, bo już się duszę pomału w domu...
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź