Dzień dobry! Mam 21 lat i już od około 3 lat przyjmuje tabletki Harmonet (co 12 miesięcy robie 3 miesięczną przerwę) w czasie miesiączki używam tamponów, poza tym prowadzę zdrowy tryb życia (nie pale papierosów i nie pije). Mój problem polega na tym że coraz częściej odczuwam pieczenie i swędzenie w kroczu (nie wiem co to: grzybica, rzęsistkowica? Tyle się już naczytałam w necie). To powtarzało się kilkakrotnie ale zawsze ustępowało, ale ostatnio już miesiąc prawie się męczę. Może zacznę od początku: zawsze gdy kocham się z moim partnerem odczuwam już to pieczenie zaraz po i szybko musze biec do łazienki się opłukać, to daje ulgę ale na krótko. Potem zawsze przez ok. tydzień po stosunku jestem obolała, swędzi mnie i piecze szczególnie przy oddawaniu moczu. Czy to normalne żeby tak po każdym stosunku było? Może czymś się zarażamy nawzajem cały czas? Nigdy żadnych upławów nie zauważałam u siebie, ale ostatnio tak jakby taką żółtą ciecz. Po każdym oddaniu moczu muszę się przemyć bo piecze straszliwie. W aptece kupiłam sobie tantum rosa…i to trochę przyniosło mi ulgę. Co powinnam robić? Czy czeka mnie jakieś leczenie? Proszę o poradę. Dziękuje.