Dziwna sprawa. Okres spóźnia mi się drugi dzień, to niby jeszcze nie koniec świata ale zawsze był regularny. Piersi mnie nie bola, więc na najbliższy czas okresu chyba też nie będzie. Ostatnio było od groma stresów (pierwsza wizyta u ginekologa, sesja), więc to może przez to, chociaż do końca pewna nie jestem.
Pare dni temu z chłopakiem skorzystaliśmy z nieobecności rodziców. Nie było seksu, mieliśmy na sobie nawet spodnie więc... no właśnie.
Zabawa chyba za bardzo się nam sposobała, czy jest to możliwe aby te "ruchliwe robaczki" przedostały się przez moje spodnie? On miał swoje mokre, moje tez mógł zamoczyć... ale jakim cudem by się tam dostały... no aż takie sprytne to one chyba nie są. Debilny kłopot i jestem prawie w 100% pewna, że to nie może być możliwe, wolałam to jednak usłyszeć od innych. To bardziej uspokaja.
W sumie byłoby to dziwne, bez seksu zajść w ciąże, dziecko niepokalanie poczęte czy jak? 