Ja też mam bardzo małe piersi - rozmiar AA. Jak jestem bez stanika, to wyglądam jak chłopak, ale wierz mi, nie ma się czym przejmować. Mam 26 lat, miesiąc temu poślubiłam mężczyznę, który bardzo mnie kocha i którego ja kocham. Dla mojego męża rozmiar biustu nie był wytyczną w doborze partnerki na całe życie. Uwielbia moje ciało takie jakim jest. Kiedy pierwszy raz się kochaliśmy, powiedział, że to najpiękniejsze ciało jakie widział. Cały czas mi to powtarza. Jesteś jeszcze bardzo młoda, jak sądzę i jeszcze się przekonasz, że wygląd nie jest najważniejszy. A jeśli chłopak, z którym się kochasz dziwnie na Ciebie patrzy, to zastanów się czy aby na pewno Cię kocha, czy może jest z Toba tylko dla fizycznej przyjemności.
Gdy miałam 18-19 lat to też był dla mnie dramat, ale teraz uważam, że mam innych tysiąc zalet. Mój mąż mówi, że to brak kompleksów sprawia, że jestem atrakcyjna. Uwierz w siebie i nie faszeruj się żadnymi hormonami. Masz jeszcze na to czas. Poza tym zauważ ile top modelek ma małe piersi... I są najpiękniejsze na świecie.

Uwierz w to, że jesteś piękna, a zobaczysz, że ludzie tez za taką będą Cię uważali.
I nie wierz w cudowne preparaty, które mają na celu jedynie wyszczuplić kieszeń, a nie powiększyć piersi. Wszystkie te reklamy to bzdura. Poza tym, z tego co wiem, nawet chirurgicznie można powiększyć biust tylko o 1 rozmiar, więc jak mogą zwiększyc o kilka rozmiarów specyfiki z reklamy? Nie daj się! Trzymam za Ciebie kciuki. Pozdrawiam. A.K.