użytkowników online: 176

Ginekologia - forum dla rodziny i pacjenta

Najnowsze na forum
ginekologia
Oceń forum: 
 (3.4)
      Ginekologia - forum dla rodziny i pacjenta
       O grupie Forum  Wiadomości (304) Artykuły (124) Porady (30) Społeczność (2720) Szukaj  
                     

      Forum - Ginekologia - forum dla rodziny i pacjenta

      ropień gruczołu Bartholina [983]

      • Dodano: 20-07-2007, 13:37
      •  
      •  
      •  
      •  
      witaj

      Idź do ginekologa, aby Ci zrobił punkcję jeśli już nie możesz wytrzymać. Lekarz nakłuje Ci gulę i w ten sposób spuści ropę. Oczywiście nie jest to pod narkozą (boli jedynie ukłucie igłą) i nie jest to środek radzenia sobie z gruczołem, ale docelowo pomaga.

      pozdrowienia

      kasia
      • Dodano: 22-07-2007, 23:19
      •  
      •  
      •  
      •  
      Hej wszystkie Bartolinki



      Podobnie jak wiekszosc tu zagladajacych miewam zapalenia gruczolu Bartlina. Pierwszy raz przeszlo samo (mam teraz 33 lata pojawilo sie ok 4 lat temu), za drugim razem zrobil mi sie ropien, bol byl nie do zniesienia, poszlam do lekarki (prywatnie) ktora BEZ ZNIECZULENIA wprowadzila mi igle i probowala sciagnac rope, nastepnie zaaplikowala silna dawke antybiotyku. Uwazam ze tak metoda w ogole nie dziala i nie rozwiazuje problemu najlepiej odsaczyc drenem, zostaje wtedy malenka dziurka ktora przy kolejnej infekcji sama peka i gruczol sam sie oczyszcza. To taka mala uwaga na wypadek gdyby ktorejsz Was lekarz proponowal igle. Nie polecam.
      • Dodano: 24-07-2007, 19:39
      •  
      •  
      •  
      •  
      ja mam ten problem od 1,5 tygodnia, jestem po serii antybiotyków, smaruję bactrobanem i liczę, że to pomoże, gin chce mnie kroić, ale to w przyszłym tygodniu, boję się tego bardzo, jestem dopiero 3 tygodnie po porodzie, sama nie wiem skąd sie tego nabawiłam,, może odezwie się ktoś komu pomógł bactroban, dodam,że karmię piersią i boję się stracić pokarm przez narkozę i tego jak będę się zajmować dzieckie
      • Dodano: 25-07-2007, 12:56
      •  
      •  
      •  
      •  
      Hej!mam prośbę do którejś z Was, która ma już za sobą zabieg usunięcia torbieli o podzielenie się wszystkimi informacjami na ten temat, m.in.:co lekarze wykonują przed zabiegiem, czy zakładany jest cewnik, jakie znieczulenie, jakie badania trzeba mieć wykonane, czy wychodzi się ze szpitala tego samego dnia, czy długo po zabiego odczuwa się ból, itp. Z góry bardzo dziękuję za wszystkie informacje. Bo wkrótce to mnie czeka... icon_eek.gif
      • Dodano: 30-07-2007, 19:46
      •  
      •  
      •  
      •  
      witam! jestem prawie tydzień po marsupializacji gruczolu ...czuje sie lepiej ale caly czas sie martwie czy wszystko bedzie w porzadku....wiecie moze czy po tym zabiegu ropien moze wrocic?jakie jest prawdopodobienstwo?jestem juz przewrazliwiona na tym punkcie bo mecze sie juz pol roku i w zasadzie caly czas byl z bartholinem probblem..ze wzgledu na to ze nie moglam isc do szpitala mialam robione punkcje-srednioi raz na dwa tygodnie, ostatnio czesciej....boje sie ze to now powroci..icon_frown.gif w srode ide na zdjecie szwow i zapytam lekarza o wszystko ale moze wczesniej uzyskam od was jakies informacje? z gory dziekuje i pozdraiwm, trzymejcie sie cieplutko :***

      marta
      • Dodano: 02-08-2007, 23:02
      •  
      •  
      •  
      •  
      witam Was serdecznie,

      w czerwcu pod koniec mialam zdiagnozowana torbiel gruczolu bartholina, bylam w stresie zwiazanym z sesja itp, zrobili mi zabieg marsupializacji, tak mam napisane na wypisie 'incisio et marsupialisatio' czyli naciecie i marsupializacja, i co? minely 4 tygodnie i ja mam go znowu!!! jestem zalamana, nie jestem teraz w miescie gdzie robilam ten zabieg, tutaj u ginekologa dostalam augmentin i czopki, biore 4 dzien i nic. pewnie znowu czeka mnie operacja, nie wiem moze powinnam wyciac cały gruczol, zeby pozbyc sie tego cholerstwa. to jest potworne, ze my kobiety tak sie meczymy, a lekarze dobrze wiedza, ze samo nacinanie i czyszczenie bez konca nic nie daje, marsupializacja miala byc wybawieniem i cieszylam sie ze mialam ja zrobiona, bo balam sie nawrotu i co? nie podziałało. najgorsze jest to,ze zadna metoda nie jest w 100% dobra. a my cierpimy dalej. pozdrawiam i łacze sie w bolu i złości.
      • Dodano: 03-08-2007, 17:39
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam i dołanczam do waszego grona, mam rowniez kłopoty z tym gruczołem. Prawie 2 misiące chodziłam z ropniem, az w koncu poszłam do chirurga, najpierw dał mi Dalacin c, po 2 tygodniach mialam wrocic. wspomnial ze to moze byc sprawa ginekologiczna, ze to ten gruczoł. Ja w zyciu nie słyszałam o tym, nie zdawalam sobie sprawy, ze moze on byc problemem. A wiec poszłam do kontroli, antybiotyk oczywiscie nic nie dał, jeszcze zlapałabym przy okazji jego zazywania jakiegos grzyba, bo juz czułam ze w buzi cos mi sie robi, zakupilam wiec Lakcid. Lekarz znieczulił mi miejsce ropnia i nacial, czułam jak wylatuje ta cholerna ropa.Zapisał zznowu antybiotyk tym razem Augmentin, przez tydzien z rany wlatywala mi ropa, pod koniec juz taja zółtawa ciecz.Teraz wsrode bylam znowu w kontroli, powiedzial ze na dzien dzisiejszy jest okey, ale nadal mam augmentin brac, a jak znowu to wroci, to musze isc do gina. Bo mowil ze to sprawa przewlekła. Boje sie ze ten ropien mi wroci, z tego co tu czytam, to napewno. Dziewczyny, nawet nie myslałam, ż etyle z nas ma taką dolegliwość.
      • Dodano: 08-08-2007, 17:25
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam!

      Dwa dni temu miałam takie dziwne odczucie jakby coś mnie cisnęło i obcierało, przy myciu zauważyłam twardą grudkę wielkości ziarnka kukurydzy na prawej wardze sromowej w pobliżu wejścia do pochwy. Kiedy ją naciskam to strasznie boli i nic nie leci. Skóra w okolicy grudki jest zaczerwieniona. Odczuwan też nieprzyjemną suchość pochwy. Po przeczytaniu tego forum jestem prawie pewna to jakiś stan zapalny gruczołu Bartholina. Jestem załamana. Czy w przypadku małej grudki też konieczne jest jej nacinanie? czy raz zaczopowany gruczoł nigdy sie nie odoczopuje? Czy leczenie farmakologiczne zawsze jest nieskuteczne?
      • Dodano: 10-08-2007, 14:53
      •  
      •  
      •  
      •  
      bardzo prosze was o podpowiedz.......... od 3dni mam jakby guza nad wargami sromowymi... tylko ze znajduje sie pod skora.... z dnia na dzien jest coraz wiekszy i bardzo boli.... zwlaszcza kiedy sie poruszam..... nie jestem pewna czy to wlasnie jest ta choroba (ropien)....jak myslicie??? pomocy.. jestem zalamana..... czy to jesr jakas choroba smiertelna albo powodujaca przykre skutki??? napiszcie cos na ten temat... icon_cry.gif
      • Dodano: 20-08-2007, 15:05
      •  
      •  
      •  
      •  
      Do "Gościa" (2 wpisy wyżej):



      > Czy w przypadku małej grudki też konieczne jest jej nacinanie?



      Jezeli masz torbiel gruczołu Bartholina (jej postać przewlekłą) - to teoretycznie można z tym czymś chodzić. Ale to stan chorobowy, wiec raczej nie powinno się tego zostawiać. Jak się ma stan przewlekły - to nie jest konieczne dzialanie już teraz, natychmiast, ale w koncu trzeba bedzie coś z tym zrobić. (ze stanu przewleklego moze przejsc w stan ostry - ja go nie mialam, ale dziewczyny na forum opisywaly jak wiele razy zrobil im sie nagle stan zapalny). Pozatym kwestia jakiejs torebki z plynem, ktory jest w organizmie a go nie powinno być - moze stac sie pozywką dla bakterii i miec duzo gorsze skutki w przyszlosci.



      > Czy leczenie farmakologiczne zawsze jest nieskuteczne?

      Leczenie farmakologiczne jest stosowane tylko w przypadku - jak się rozwiną bakterie w torbieli (ew. aby zapobiec infekcji).

      Kobietki, leczenie farmakologiczne jest skuteczne, ale tylko na ropę / bakterie !!!!



      > czy raz zaczopowany gruczoł nigdy sie nie odoczopuje?

      Slyszalam że czasami ten zaczopowany kanalik się sam odczopuje... To daje nadzieje dla tych co bardzo się boją operacji.

      Czasami, ale raczej to jest rzadkość.

      Ja nadzieję na takie "samoistne rozwiązanie się problemu" miałam przez 3 lata (przy stanie przewlekłym), ale niestety problem mi nie znikł. Torbiel mi się raz zmniejszała, potem zwiększała, raz miałam nacinaną, raz sama pękła... i znowu się odtwarzała.

      Pozatym miałam powtarzające się stany zapalne (mimo ściśle przestrzeganej higieny). Te stany zapalne mogły być wynikiem swietnej pożywki i miejsca na rozwój dla bakterii, którą jest torbiel.

      Dlatego stwierdziłam, że czas temu położyć kres i wybrałam najlepszą dla mnie opcję - marsupializację. Minęły 2 miesiące od operacji i torbiel mi się nie odtworzyła icon_smile.gificon_smile.gificon_smile.gif

      Jak na razie pierszy raz od 3 lat mam spokój, i niech już tak zostanie icon_smile.gif



      Pozdrawiam,

      Kaśka

      Podobne dyskusje

      Ankieta

        

      Tokoliza to?

      Konkurs na forum
      Konkurs tematyczny