Mamo Marty, dziękuję Ci bardzo. Jak widać, moje wyniki są kosmicznie niskie nawet w porównaniu z Twoimi. Bardzo się boję jutrzejszego dnia i wyniku - wyroku. Będę sama w domu przez weekend, bo mąż wyjeżdza po córkę i babcię nad morze... Jest jeszcze ewentualność, że badanie fish (tylko podstawowe aneuploidie) nic nie wykaże, i będę musiała nadal czekać na kariotyp... Najgorsze jest to, że przejrzałam różne fora i nie znalazłam nigdzie przypadku, żeby komuś pappa wskazało na wysokie ryzyko ZE i potem amniopunkcja wyszła dobrze... Takie rzeczy się zdarzały tylko przy ZD, a w przypadku ryzyka ZE amniopunkcja potwierdzała ZE lub inną wadę. Więc pewnie nie mam sobie co robić nadziei.
Dziękuję Ci za wsparcie i życzę, aby ewentualna wada brata męża okazała się niedziedziczna, a Twój przypadek sprzed paru miesięcy tylko jednorazowym pechem i abyście mogli cieszyć się ze zdrowego dzidziusia. Źyczę Ci tego z całego serca!








