Ginekologia - specjalista radzi, dla pacjenta

Najnowsze na forum
Oceń forum: 
 (2.9)
      Ginekologia - specjalista radzi, dla pacjenta
       O grupie Forum  Wiadomości (376) Artykuły (160) Porady (103) Społeczność (7143) Szukaj  
                     

      Forum - Ginekologia - specjalista radzi, dla pacjenta

      ciąża a rtg [11]

      • Najnowszy komentarz w tym wątku
      •  
      • Dodano: 21-05-2010, 15:46
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam,

      moja panika po dzisiejszych przeżyciach i obecnym przeglądaniu „literatury” stron internetowych, sięgnęła właśnie apogeum, dlatego i ja postanowiłam napisać i zasięgnąć porady.
      Byłam dzisiaj na prześwietleniu zębów: pantomograficzne i cefalometryczne(tutaj nie jestem pewna nazwy, gdyż skierowanie zostało w RTG-ie, ale było to zdjęcie robione z prawej i lewej strony policzka dla potrzeb ortodonty). Zdjęcia takie wykonywałam wcześniej wielokrotnie(w ciągu kilku lat), gdyż nosiłam aparat ortodontyczny i nie było żadnych problemów. Dziś, po rozpoczęciu prześwietlenia pantomograficznego w ciągu jednej sekundy poczułam się bardzo źle: zaczęłam odczuwać silny posmak metalu w ustach i obficie się pocić(łącznie ze ślinotokiem). Dostałam zawrotów głowy i czułam się, jak na karuzeli czując, że zaraz zemdleję (zatkane uszy, „ciężka” głowa, nogi jak „z waty”, sztywność szczęki i przełyku, problem z przełykaniem, intensywny posmak metalu na języku). Zaczęłam wymachiwać ręką, żeby pani po drugiej stronie okienka to zauważyła, ale całość prześwietlenia trwała na tyle krótko, że zostało ono przeprowadzone do końca. Spocona ledwo dotarłam do krzesła, czułam się jak podduszona brakiem powietrza. Przez następną godzinę nadal czułam się bardzo źle i było mi słabo, chociaż jadłam śniadanie, nigdzie się nie spieszyłam i nie byłam w trakcie jakiegoś nerwowego problemu. Jeszcze teraz, choć minęło wiele godzin, mam wrażenie, że lecę samolotem(objawy ogranizmu jak podczas startu i lądowania plus ogólne osłabienie). Po badaniu, gdy zaczęłam tłumaczyć, że zrobiło mi słabo i że muszę szybko usiąść, pani obsługująca RTG stwierdziła, że nic nie powinnam poczuć po takim prześwietleniu (nie ma takiej możliwości- zresztą ja sama też to wiem, gdyż wykonywałam już takie zdjęcia), więc niepotrzebnie panikuję, a następnie zapytała mnie, czy nie jestem w ciąży(nie zapytała mnie o to przed prześwietleniem, a szkoda, bo może nasunęłoby mi to jakąś sugestię). Gdy zrobiłam „duże oczy” na głos się zastanawiając, że może jednak jestem w ciąży, to nakrzyczała na mnie, że jestem nieodpowiedzialną gówniarą(mam 38 lat i dwójkę dzieci, ale mniejsza o to), bo jeśli nie miałam pewności, to nie powinnam się prześwietlać. I miała rację. Prześwietlenie robiłam w pośpiechu, bo godzinę później miałam planowaną wizytę u ortodonty (wciąż coś załatwiam w pośpiechu i mam tysiące spraw na głowie, jak to Matka Polka), więc sama zawaliłam sprawę. Mea culpa. Tylko co teraz?
      Czy rzeczywiście bardzo wczesne tygodnie ciąży mogłyby dać takie objawy zasłabnięcia podczas prześwietlenia? Przejrzałam moje zapiski z tego miesiąca i wygląda to tak: w ciążę mogłam zajść: 5.05. Dwa dni później miałam owulację, co przecież oznacza, że skoro nie stosowaliśmy zabezpieczenia(a nie stosowaliśmy), to mogę być w ciąży. Jak mogłam wcześniej nie zakodować tej informacji???!!!
      W związku z tym, że mam bardzo nieregularny okres(na przemian 40, 30, 28 i 26 dniowy cykl) i źle reaguję na antykoncepcję doustną(po wielu latach jej stosowania i zmieniania tabletek w końcu zdecydowałam się zrobić dłuższą przerwę), a mąż nieciekawie reaguje na antykoncepcję z prezerwatywą w tle smile, to wciąż jestem w stanie „ umysłowej gotowości” smile, czyli zapisuję wszystko, co robię i martwię się na zapas,wykreślając co miesiąc nową „średnią cyklu”, co również po dłuższym czasie wprowadza zamęt w głowie.
      Mam za sobą jedną niedonoszoną ciążę (trzy lata temu, w czwartym miesiącu ciąży nastąpiło plamienie i – jak się na USG okazało - płód był od jakichś dwóch tygodni martwy a mój organizm przez te dwa tygodnie nie dał informacji, że coś jest nie tak), gdzie konieczne było dwukrotne łyżeczkowanie( krwotoki) i półroczna kuracja antybiotykowa, ponieważ nie udało się wyczyścić macicy skutecznie przez te krwawienia. Poza tym w pierwszej ciąży mocno popękałam i mam za sobą zszywanie szyjki macicy, podniesienie jej oraz plastykę pochwy, stąd krwotok po tym późniejszym łyżeczkowaniu.
      Dlatego tak panikuję, ponieważ chciałabym wykluczyć wszelkie dodatkowe obciążenia, a tu istnieje opcja, że jeśli jestem w ciąży(a mogę być gdyż mam powiększone piersi i wzmożony apetyt-co nie miało miejsca w poprzednim cyklu) to jeszcze dałam się prześwietlić i to kilkoma zdjęciami zęba.
      Przed chwilą zrobiłam test ciążowy i jest ujemny. Czy jest on skuteczny już w 16 dniu ciąży? Czy to pewne, że w ciąży nie jestem, a to zasłabnięcie i metalowy posmak w ustach podczas prześwietlenia mają zupełne inne podłoże???
      A jeśli okaże się, że jestem w ciąży, to jak taka ilość prześwietleń(miałam fartuch ochronny) może wpłynąć na płód? I jak wyciszyć umysł i nie panikować na zapas?

      Bardzo proszę o pilną odpowiedź.
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
      Meg
      • Dodano: 06-10-2005, 13:02
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam!

      Mam pytanie do specjalisty. Zrobiłam dziś test ciążowy i wyszedł mi pozytywnie. Martwi mi jednak jedna rzecz. 2,5 tygodnia temu miałam robione prześwietlenie RTG dłoni. Czy mogło to wpłynąć negatywnie na dziecko? Co ewentualnie mu grozi?

      Proszę o odpowiedź bo się martwię.

      Pozdrawiam

      Agnieszka

      Agnieszka

      • Dodano: 07-10-2005, 17:44
      •  
      •  
      •  
      •  
      Po pierwsze to było prześwietlenie ręki a nie okolicy jamy brzusznej, a po drugie miało miejsce prawdopodobnie przed owulacją więc tak czy owak nie potrzeba się martwić, ciąży nic nie grozi. Pozdrawiam[addsig]

      Ilona Królak

      • Dodano: 11-10-2005, 23:12
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam! Byłam dziś u ginekologa. Stwierdził, że zapłodnienie najprawdopodobniej miało miejsce 17-18 września a prześwietlenie RTG robiłam 22 września, więc było to (chyba) w trakcie wędrówki zapłodnionego jajeczka. Ponoć na tym etapie skutki prześwietlenia są nieprzewidywalne. Najprawdopodobniej wszystko będzie o.k, ale...

      Na normalnym USG ciąza była jeszcze nie widoczna. Umówiłam się z moim lekarzem na piątek na wizytę w jego prywatym gabinecie i mam mieć robione USG dopochwowe (koszt 120 zł icon_eek.gif ) Potem mam być ponoć objęta programem badań prenatalnych...

      Matko Boska jestem przerażona!!!!!

      A może ktoś mnie naciąga na dodatkowe wydatki a tak w ogóle baaaardzo mało prawdopodobne jest to, że dziecku coś grozi?

      Pani Doktor proszę mi szczerze napisać (pocieszyć), jak duże jest ryzyko, że moje dziecko urodzi się chore?

      RTG dłoni to nie to samo co RTG brzucha, wiem. Tylko ponoć (słowa mojego ginekologa) nie wiadomo, czy wiązka promieni uległa rozproszeniu czy nie. Prześwietlenie robiłam na stojąco, z rękami opartymi na stole a cała aparatura była do góry.

      Wiem, że marudzę ale proszę o fachową opinię bo naprawdę baaardzo się denerwuję.

      Pozdrawiam!

      Agnieszka

      • Dodano: 12-10-2005, 22:55
      •  
      •  
      •  
      •  
      Dawka promieniowania na jaką byłaś eksponowana w czasie takiego prześwietlenia jest 30 razy mniejsza (0,07 rada) od tej przy której obserwowano jakikolwiek wpływ na płód (2 rady), Ale oczywiście nikt wieloosobowych kontrolowanych badań w tym względzie nie prowadził w ciąży więc 100 % gwarancji nie ma (dotychczasowe wyniki pochodzą z badań na zwierzetach lub obserwacji) (dane podaję za radiologami). To jaki wpływ na płód mają promienie rentgenowskie zależy od etapu ciąży w którym było wykonywane badanie. I tutaj wiadomo, że jeśli ekspozycja miała mniejsce w okresie do dwóch tygodni po owulacji to jedyną konsekwencją może być obumarcie płodu (cały czas piszę o dawkach kilkadziesiąt razy wyższych niż w twoim wypadku). Znaczy to, że jesli ciąża przetrwa to prawdopodobieństwo wystapienia wad u dziecka jest takie samo jak u nieeksponowanych na promieniowanie kobiet. Nie jest to wskazanie do robienia badń prenatalnych. Pozdrawiam [addsig]

      Ilona Królak

      • Dodano: 12-10-2005, 23:12
      •  
      •  
      •  
      •  
      Dziękuję. Uspokoiła mnie Pani.

      Pozdrawiam!

      Agnieszka

      • Dodano: 24-11-2006, 14:29
      •  
      •  
      •  
      •  
      Pani doktor, bardzo prosze o dopowiedz. Ja miałam robiony rtg kregosłupa lędzwiowego w 8 dniu ciąży. Teraz jestem w 38 tygodniu (termin mam na 7 grudnia ), przebieg ciąży jest prawidłowy, na usg lekarz nie zaobserwował żadnych nieprawidłowowości. Prosze napisać jakie jest prawdopodobienstwo że wykonany rtg mógł uszkodzic maluszka. czy są jakies wady które mógł spowodowac które uwidocznią sie dopiero po porodzie np. porażenie mózgowe lub inne tego typu upośledzenia. prosze o odpowiedz bo bardzo niepokoje sie przed zbliżajacym sie porodem.
      • Dodano: 05-06-2007, 09:17
      •  
      •  
      •  
      •  
      Mam podobny problem.

      Miałam robiony rtg kregosłupa piersiowego i szyjnego w 9 dniu ciąży. Teraz jestem w 12 tygodniu (termin mam na 21 grudnia Prosze napisać jakie jest prawdopodobienstwo że RTG mógł uszkodzic dzidzie?



      Z góry dziękuję
      • Dodano: 05-06-2007, 09:19
      •  
      •  
      •  
      •  
      Pani "paulapat" - Przepraszam za takie beżpośrednie pytanie, ale jestem zdetermionowana...Czy Pani dziecko urodziło się zdrowe?

      • Dodano: 26-11-2007, 18:54
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam,

      zrobiłam prześwietlenie płuc, bez fartucha ochronnego na początku trzeciego tygodnia ciąży, oczywiście będąc nieświadoma swojego stanu... Od czterech miesięcy jestem szczęśliwą mamą ślicznej, zdrowej córeczki. Wykonane badanie nie miało wpływu na płód, ciąża przebiegła prawidłowo, córa dostała 10 pkt. Będąc w ciąży bardzo się martwiłam o wpływ prześwietlenia na dziecko. Lekarze raczej mnie uspokajali twierdząc że jeżeli po badaniu nie poroniłam to płód jest silny i dziecko będzie zdrowe.

      Pozdrawiam
      • Dodano: 26-11-2007, 21:40
      •  
      •  
      •  
      •  
      Tak córcia jest zdrowa, cała ciąża przebiegała bezproblemów. córka ważyła 3915g i miała 57 cm. 10 ptk w apgar. no i za 3 tyg kończy roczek. rozija się prawidłowo więc ten rtg nie mial na nią żadnego wpływu i nie potrzebnie się denerwowałam icon_smile.gif

      Podobne dyskusje

      Ankieta

        

      Które kobiety objete są programem profilaktyki raka szyjki macicy?

      Konkurs na forum
      Konkurs tematyczny