Witajcie dawno zagladalam drogie panie, ale chciala sie podzielic pewnymi spostrzezeniami, pierwsza ciaza przeszla bez zarzutow porod tak samo, zatem druga ciaza byla na poczatku oki ale od 7 miesiaca to sie umeczylam straszne bole krzyza podbrzusza,kurcze łydek i tak sie meczylam do 36 tygodnia
ciazy az doszly skurcze polezalam tydzien w szpitalu skurcze przeszly dostalam kroplowki ale rozwarcie bylo male - tak mnie bolalo ze sie tazalam z bolu po dwoch dniach od wyjscia ze szpitala mialam kontrole i jak milo bylo gdy po nastepnych 2 dniach stala sie piekna rzecz porod -moj cudownych chlopczylk pojawil sie na swiecie, i coz teraz jestem w 3 ciazy (32) tydzieni zaczyna sie podobnie jak w poprzedniej ciazy dodam ze lekkie skurcze juz sie zaczely -powiedzcie mi panie bardziej doswiadczone he czy jest mozliwe ze dziudzius moze szybciej chciec przyjsc na świat ?
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź