Zaloguj
Reklama

Mięśniaki jako łagodne guzy gładkokomórkowe u kobiet

Mięśniaki jako łagodne guzy gładkokomórkowe u kobiet
Fot. Shutterstock
(0)

Mięśniaki zaliczane są do łagodnych guzów gładkokomórkowych, które wywodzą się z włókien mięśni gładkich. Najczęściej dotykają kobiet pomiędzy 35tym a 55tym rokiem życia. Są to najczęściej jak dotąd spotykane niezłośliwe nowotwory macicy, które w wielu przypadkach wymagają leczenia. Co wiemy o mięśniakach macicy? W jaki sposób są diagnozowane i leczone? Czy przyczyniają się one do problemów z zajściem w ciążę?

Reklama

Mięśniaki macicy, nazywane są także włókniakami macicy. Stanowią one aż 95 procent wszystkich łagodnych guzów kobiecego narządu rodnego. Co ważne, bardzo rzadko ulegają uzłośliwieniu, tworząc tzw. mięsaki gładkokomórkowe. Do dziś nie została poznana bezpośrednia przyczyna ich rozwoju.

Szczególną uwagę zwraca się jednak na:

  1. Zaburzenia hormonalne (za wysoki poziom estrogenów, przy jednocześnie bardzo niskim poziomie progesteronu)
  2. Zażywanie niektórych leków hormonalnych (nie jest to jednak wyznacznikiem - gdyż nie wszystkie kobiety, które zażywają leki hormonalne mają mięśniaki)
  3. Predyspozycje genetyczne (niestety dziedziczenie, także nie zawsze się potwierdza)
  4. Przebyte ciąże (mięśniaki częściej spotykane są u kobiet, które nie rodziły)

Dla lekarzy, kluczową kwestią pozostaje gdzie mięśniak/mięśniaki są umiejscowione w macicy. Mogą one bowiem znajdować się w trzonie macicy bądź szyjce macicy (rzadko). Guzy te zbudowane są z mięsni gładkich i najczęściej występują mnogo. Ich rozmiary są bardzo różne od 2 do 3cm ale zdarzają się większe nawet do 12cm.

Ginekolodzy w większości przypadków stosują następujący podział mięśniaków ze względu na ich umiejscowienie:

  1. Mięśniaki śródścienne, które najczęściej dają początek innym formom mięśniaków.
  2. Mięśniaki podsurowicówkowe, które w początkowych fazach wzrostu rosną śródściennie. Z czasem zmieniają swój kierunek i rosną ku zewnętrznej powierzchni mięśnia macicy. Co ważne tylko szypuła pozostaje w połączeniu z macicą.
  3. Mięśniaki podsluzówkowe, rosną w kierunku do wnętrzna jamy macicy. Umiejscawiają się pod powierzchnią endometrium.

Tempo wzrostu mięśniaków jest kwestią indywidualną dla każdej kobiety. Na chwilę obecną nie jesteśmy w stanie oszacować jak szybko przyrastają w przeciągu miesiąca czy roku.

Objawów mięśniaków jest bardzo wiele. Początkowo są one bagatelizowane przez większość kobiet, z czasem jednak utrudniają normalne funkcjonowanie. Wśród najczęściej spotykanych znajdują się: bóle podbrzusza (silne parcie na pęcherz, ale także bóle przypominające rwę kulszową), nietrzymanie moczu, przewlekłe zaparcia, bolesne miesiączki, krwawienia między menstruacjami, obfite miesiączki ze skrzepami. Konsekwencją obfitych krwawień jest najczęściej anemia, osłabienie, bóle głowy, duszności ale także przyspieszone tętno. Mięśniaki, które umiejscowione są pod śluzówką macicy mogą niestety przyczyniać się do poronień, przedwczesnych porodów ale także stanowić bezpośrednia przyczyną niepłodności.

Mięśniaki diagnozowane są już na podstawie objawów towarzyszących kobietom. Dodatkowo wykonywane jest USG przez pochwowe (głowica aparatu wprowadzana jest do pochwy co pozwala na dokładne obejrzenie szyjki macicy, całego wnętrza jamy macicy oraz jajników. Widoczne są wtedy także mięśniaki. W przypadku mięśniaków, które nie dają jakichkolwiek objawów, nie jest potrzebne leczenie. Mięśniaki, dające delikatne objawy leczy się za pomocą środków farmakologicznych. Podawane są leki o działaniu przeciwbólowym, przeciwzapalnym ale także hormonalnym. Tutaj warto podkreślić, że te ostatnie leki nie wyleczą mięśniaków, ale przyczyniają się tylko i wyłącznie do ich zmniejszenia. W przypadku dużych, nadal rosnących mięśniaków zachodzi konieczność ich chirurgicznego usunięcia (operacja brzuszna w znieczuleniu zewnątrzoponowym).  

W przypadku zauważenia u siebie wyżej opisanych objawów powinniśmy jak najszybciej udać się do ginekologa i przeprowadzić badania. Być może nasze dolegliwości spowodowane są mięśniakami.

Reklama
(0)
Komentarze