Zaloguj
Reklama

Na świat przyszło pierwsze dziecko, którego matce przeszczepiono macicę od zmarłej dawczyni

Na świat przyszło pierwsze dziecko, którego matce przeszczepiono macicę od zmarłej dawczyni
Fot. panthermedia
(0)

O przeszczepie macicy słyszy się raczej rzadko – nie bez powodu, ponieważ dotychczas na całym świecie wykonano nieco ponad 50 tego rodzaju zabiegów. Coraz to kolejni naukowcy podejmują się jednak takich operacji – dzięki przeszczepieniu macicy możliwe jest bowiem chociażby danie kobietom, które urodziły się z brakiem lub niedorozwojem macicy, szans na urodzenie dziecka. O jednym z ciekawszych z takich zabiegów wspominają uczeni z Brazylii, którzy przeprowadzili przeszczep macicy od zmarłej dawczyni.

Reklama

Pacjentką, u której wykonano wspomniany wyżej zabieg, była 32-letnia kobieta z zespołem Mayera-Rokitansky’ego-Kustera-Hausera – schorzeniem, przez które dochodzi do niepełnego wykształcenia lub całkowitego braku macicy i pochwy. Jednocześnie w przypadku tej jednostki zarówno zewnętrzne narządy rozrodcze, jak i jajniki są rozwinięte prawidłowo: teoretycznie więc pacjentka taka może jajeczkować, ze względu jednak na defekty dotyczące macicy nie jest ona w stanie urodzić dziecka. Aby móc umożliwić to chorym kobietom, możliwe jest wykonanie właśnie zabiegu przeszczepu macicy.

Powyżej wspomnianą operację wykonano m.in. we wrześniu 2016 roku. W tym jednak przypadku szczególną okolicznością było to, że organ do przeszczepu pochodził od zmarłej w wieku 45 lat z powodu udaru mózgu dawczyni. Sam zabieg trwał 10 godzin, po nim zaś – przez okres kilku miesięcy – pacjentka otrzymywała leki immunosupresyjne, które zapobiegały odrzuceniu przeszczepu. Po 5 miesiącach od operacji kobieta – po raz pierwszy w swoim życiu – doświadczyła krwawienia miesiączkowego.

Celem przeszczepu macicy u wspominanej tutaj pacjentki było umożliwienie jej urodzenia dziecka. Kilka miesięcy przed zabiegiem pobrano od niej komórki jajowe, które poddano zapłodnieniu in-vitro. Uzyskane w ten sposób zarodki przechowywano w odpowiednich warunkach, aby później – po pewnym czasie od operacji – wprowadzić je do dróg rodnych pacjentki.

Ostatecznie po 7 miesiącach od przeszczepu macicy u pacjentki dokonano implantacji. Poza jedną infekcją, której doświadczyła ciężarna, jej ciąża przebiegała bez żadnych komplikacji. Finalnie w grudniu 2017 roku, w 35. tygodniu ciąży, na świat przyszła córka pacjentki. Ani u matki, ani u jej dziecka nie zostały zaobserwowane jakieś nieprawidłowości dotyczące stanu zdrowia. Przeszczep macicy może więc – jeśli nie teraz, to w przyszłości - jak najbardziej pomagać pacjentkom, które z powodu różnych wad macicy nie są w stanie urodzić dziecka.

Piśmiennictwo
Reklama
(0)
Komentarze