Zaloguj
Reklama

Pyłek kwiatowy w walce z PMS

Pyłek kwiatowy w walce z PMS
Fot. ojoimages
(5)

Raz w miesiącu mniej więcej 7-10 dni przed miesiączką w organizmie kobiety rozpoczyna się walka hormonów. Zjawisko to nazywa się PMS (Premenstrual Syndrom) i obejmuje szereg dolegliwość fizycznych takich jak bóle brzucha i piersi oraz psychicznych m.in. gwałtowne zmiany nastrojów czy trudną do opanowania płaczliwość.

Bez względu na wiek, aż 70% kobiet doświadcza napięcia przedmiesiączkowego w różnym nasileniu, co dotkliwie odczuwają również partnerzy, rodzina, współpracownicy. Z PMS można walczyć poprzez przyjmowanie hormonów lub w naturalny sposób poprzez odpowiednią dietę czy ćwiczenia. Zbawienny wpływ w tym przypadku ma również pyłek kwiatowy co zostało potwierdzone badaniami.

Z zespołem napięcia przedmiesiączkowego kojarzonych jest około 150-200  symptomów. Najczęstsze z nich to:

•        napięty, bolesny, wzdęty brzuchzwiązany z obrzękiem macicy. Mogą też wystąpić biegunki lub zaparcia, nudności, wymioty.

•        obrzęki: twarzy, rąk, nógspowodowane zaburzeniami gospodarki elektrolitowej (sód, potas) i zatrzymaniem wody w organizmie. W ciągu tych trudnych dni przybywa kobietom 2–3, a nawet 5 kilogramów. Po wystąpieniu menstruacji waga wraca do normy.

•        bolesność i obrzmienie piersi. Stają się one bardzo wrażliwe na dotyk. Czasami towarzyszy im pojawienie się mlecznej wydzieliny z brodawek. Związane jest to z podwyższonym w tych dniach stężeniem hormonu prolaktyny.

·         migreny, bóle głowy,do których przyczynia się obrzęknięty ośrodkowy układ nerwowy. Zaburzona praca neuroprzekaźników powoduje rozdrażnienie tzw. huśtawkę nastrojów, płaczliwość, niekontrolowane ataki złości. Niektóre kobiety wpadają w stany depresyjne.

·        bezsenność, wybudzanie nocne lub nadmierną senność

·         uczucie zmęczenia, brak koncentracji

·         brak apetytu lub nadmierne łaknienie

·         spadek libido

 

Wystąpienie tych dolegliwości związane jest  z zaburzeniami hormonalnymi cyklu miesiączkowego. Polegają one na nadmiernym wydzielaniu estrogenów w stosunku do progesteronu w drugiej połowie cyklu. Niebagatelną rolę mają też zaburzenia neuroprzekaźników w mózgu, np. serotoniny i dopaminy, które sterują nastrojem. W drugiej fazie cyklu obniża się również poziom endorfin, naturalnych substancji przeciwbólowych, dlatego kobiety bardziej cierpią. W tym trudnym dla kobiety okresie ważne jest zwolnienie tempa życia oraz relaks. Wskazane jest uprawianie sportów, ograniczenie ilości wypijanej kawy i innych używek oraz dużo snu. Zawsze warto również zasięgnąć porady ginekologa-endokrynologa, który powinien zalecić odpowiednie badania hormonalne.

(5)
Reklama
Komentarze