Zaloguj
Reklama

„Jak czuć się kobieco- nie tylko w Dniu Kobiet”

Autorzy: Iwona Gach, Wydawnictwo Rodzinne
„Jak czuć się kobieco- nie tylko w Dniu Kobiet”
Fot. medforum
(5)

Każda z nas marzy o tym, by na co dzień zachwycać pięknym i kobiecym wyglądem. Często przeszkadzają nam w tym dodatkowe centymetry odłożone w biodrach czy na naszym niegdyś płaskim brzuchu. Co tu zrobić, aby powtarzane jak mantra „Muszę zrzucić kilka kilo” w końcu się urzeczywistniło? „Zastosuj metodę drobnych kroczków-?”- pisze Kasia Cichopek w swoim poradniku „Jedz, chudnij i ciesz się sobą!” Nie skacz od razu na głęboką wodę – najpierw, zanim zaczniesz radykalnie zmieniać swój sposób żywienia, zrób dokładny plan. Zastanów się, czy jesteś właśnie w tym momencie życia, w którym naprawdę możesz skupić się bardziej na swoich potrzebach.”

Reklama
  1. Przestań słodzić

Cukier ani nie krzepi, ani nie dostarcza twojemu organizmowi żadnych wartości. Jest zupełnie niepotrzebny, a co więcej – niezdrowy: prowadzi do nadwagi, cukrzycy i próchnicy.

  1. Skończ z soleniem

Sól zawarta w pieczywie albo naturalnie w warzywach zupełnie ci wystarczy. Jeśli zaś będzie jej za dużo, zatrzyma wodę w organizmie, a to wiąże się nie tylko z dodatkowymi kilogramami, ale też złym samopoczuciem.

  1. Jedz mało ale często

Moja mama powtarza często z macierzyńskim zachwytem na twarzy: „Dziecko, jak ty dużo jesz!”. „Mamo, nie dużo, ale często! Wbrew pozorom to nie to samo” bronię się konsekwentnie. Bo to prawda – moje posiłki są małe, ale za to następują szybko po sobie. Zdarza się, że jem nawet sześć razy dziennie, ale przysięgam, mamo: to są naprawdę małe porcyjki. Jedz częściej, ale za to małe porcje. Wtedy na pewno nie przytyjesz!

  1. Nigdy nie zapominaj o śniadaniu

Nigdy go nie pomijaj, nawet jeśli zaspałaś do pracy i musisz pędzić na łeb, na szyję do autobusu. W takie kryzysowe poranki (tak, tak, zdarzają się) zabieram z sobą śniadanie złożone z batonika zbożowego i soku przecierowego z owoców. To jednak jedynie wariant minimum, który nie powinien być wykorzystywany notorycznie, ok? O wiele lepiej dla twojego zdrowia (a także nastroju, wydajności w pracy, kreatywności i urody) będzie, jeśli rano poświęcisz dłuższą chwilę na przyrządzenie porządnego posiłku, a potem zjesz go w spokoju, siedząc przy stole, a nie przy okazji, w trakcie malowania rzęs. Dzięki takiej mega dawce energii wzrośnie nie tylko twoja odporność na wirusy, ale też zdolność koncentracji i wewnętrzna harmonia, a energia? Wystarczy ci jej za dwoje! Zwróć uwagę, aby twoje śniadanie zawierało wszystkie trzy grupy składników odżywczych: tłuszcze, węglowodany i białko. Odpowiednią ich porcję zapewnisz sobie, jeśli zdecydujesz się na owsiankę z mlekiem albo jogurtem naturalnym. Warto takie danie uzupełnić jeszcze kilkoma migdałami (wartościowe kwasy tłuszczowe).

  1. Ruch, ruch i jeszcze raz ruch

Czy wiesz, że w najnowszej ustalonej przez naukowców piramidzie żywienia aktywność fizyczna została umieszczona na samym dole, jako niezbędna część zdrowego odżywiania się? Na samym początku zmian nie myśl więc o zmianie sposobu jedzenia, ale systematycznie zwiększaj dawkę ruchu. Oprócz ćwiczeń modelujących twoją sylwetkę ( propozycje znajdziesz

w książce „Sexy mama”), korzystne będą też treningi, które nie wymagają zbyt wiele wysiłku, ale za to trwają przynajmniej pół godziny (spacer, niespieszne bieganie, skakanie na skakance, jazda na rowerze, taniec czy pływanie). Wybierz ten sport, który naprawdę lubisz – jeśli będziesz zmuszać się do treningów, za którymi nie przepadasz, najpewniej szybko je porzucisz. Tymczasem gra jest warta świeczki: już po 2–3 tygodniach regularnych ćwiczeń (trzy razy w tygodniu, po ok. godzinie, łącznie z rozgrzewką i rozciąganiem mięśni po treningu) zauważysz zmiany. Twoje ciało stanie się jędrniejsze, a ty, dzięki endorfinom, poczujesz przypływ energii.

 

12.Nie ruszaj się z domu bez półlitrowej butelki wody.

Czysta woda nie ma kalorii, zatem nie jest tucząca, świetnie za to wypełnia żołądek, zwłaszcza między posiłkami – dzięki czemu może ci pomóc wytrwać na niskokalorycznej diecie. Bierz przykład z Francuzek: one nie ruszają się z domu bez butelki niegazowanej mineralki w torebce. Co kwadrans pociągaj ze swojej butelki łyczek czy dwa, aby całodzienny bilans wynosił ok. 1–1,5 l. Jeśli pracujesz w klimatyzowanym pokoju, wypijaj jeszcze jedną szklankę wody więcej, aby dodatkowo nawodnić skórę i oczy.

 

  1. Oszczędzaj na głupstwach

Tak powiedziała kiedyś do mnie moja dietetyczka i była to jedna z jej najlepszych rad. Dopóki nie zaszłam w ciążę, takich głupstw w moim menu było całkiem sporo: woda smakowa (oczywiście z dodatkiem cukru), masło na kromce chleba, chrupiąca panierka na kotlecie od mamy – same pyszności, które poza kaloriami nie zawierają dosłownie niczego.

Takie drobne zmiany w sposobie odżywiania nie sprawią, że zaczniesz chudnąć w mgnieniu oka, mogą za to spowodować, że będziesz jeść zdrowiej i uważniej. Zajrzyj do lodówki i zastanów się, gdzie jeszcze możesz poszukać „oszczędności”.

Bo zdrowe odżywianie wcale nie polega na stałym ograniczaniu kalorii i pilnowaniu kilogramów (choć czasem to także jest konieczne). Prawidłowe żywienie to przede wszystkim dostarczanie organizmowi wszystkiego, czego mu potrzeba. Niezbędne są więc witaminy, magnez, żelazo, wapń. Ale także... kalorie. I tu uwaga: ważna jest nie tylko ich ilość, ale też ich pochodzenie.

Więcej cennych porad w najnowszym poradniku Kasi Cichopek pt. „Sexy Mama. Jedz, chudnij i ciesz się sobą!”

Dołącz do Klubu Sexy mamy na Facebooku www.facebook.com/KlubSexyMama

Książkę można zakupić na stronie www.wydawnictworodzinne.pl


 

Reklama
(5)
Komentarze